Open top menu

Przepis na dorosłość


My mężczyźni nie lubimy chodzić do lekarza, nie lubimy słuchać, że coś musimy zmieniać. Jednak chcąc, nie chcąc znajdujemy się w sytuacji, kiedy diagnoza została już postawiona. Cywilizacja zabija męskość i warto rozpocząć kurację żeby żyło nam się lepiej, nam mężczyznom i naszym kobietom. Czy dasz radę się dostosować?

Po przeczytaniu artykułu Cywilizacja zabiła męskość zdałem sobie sprawę, że konsekwentnie jesteśmy pozbawiani elementów, które współistnieją z naszą naturą. Steve Biddulph w swojej książce Wychowanie chłopców przedstawił trzy etapy w życiu chłopca:

  • od 0 do 6 lat, okres miłości i czułości, w tym okresie mama odgrywa najważniejszą rolę;
  • od 6 do 14, chłopiec przekazywany jest pod opiekę ojcu, uczy się od niego, pod jego okiem poznaje świat;
  • okres dorastania to czas mentorów, chłopiec weryfikuje swój obraz świata z obrazem świata innych mężczyzn, uczy się od nich.

My Polacy należymy do ludów słowiańskich, jednak kiedy Mieszko I przyjął chrzest, wszystko się zmieniło, zaczęliśmy żyć w religii chrześcijańskiej. Jaki to miało na nas wpływ?

My Słowianie

W jaki sposób oddzielano poszczególne etapy w życiu chłopca? Rytuały stanowiły koniec jednego i początek następnego. Pierwszy rytuałem jakiemu był poddany chłopiec dziecko to Postrzyżyny – między siódmym a dziesiątym rokiem życia, potem chłopiec przechodził pod opiekę ojca, uczył się od niego. Kolejnym rytuałem był Próg dojrzałości, wówczas zaczynał się okres mentorów i wchodzenia w dorosłość. Rytuały miały charakter społeczny po takim obrzędzie wszyscy wokół wiedzieli z kim mają do czynienia: dzieckiem, chłopcem czy też młodzieńcem.

Religia

Z czasem jak rozszerzały się wpływy religii, wszystkie rytuały zostały zaadoptowane na potrzeby świąt kościelnych:

  • postrzyżyny – komunia;
  • próg dojrzałości – bierzmowanie.

Istotą tych świąt było znaczenie społeczne, wraz z postępem czasu znaczenie to wytracało się, a zaczęło dominować znaczenie religijne, obecnie często przypomina to rywalizację opartą na komercyjnych zabiegach.

Kapitalizm

Żyjemy w czasach gdzie rytuały o znaczeniu społecznym praktycznie nie istnieją, a jeżeli istnieją to ich ranga jest postrzegana jako mało znacząca. Przed napisaniem tego tekstu popytałem mężczyzn ze swojego otoczenia o te ważne momenty, które oddzielały okresy wspomniane w książce Steve’a Biddulpha.

  • Pierwszym rytuałem który wielokrotnie się powtarzał to rozpoczęcie edukacji, pierwsza klasa szkoły podstawowej – symbolem był róg obfitości.
  • Kolejny rytuał też był związany ze szkołą – ukończenie szkoły podstawowej, rozpoczęcie szkoły średniej, pierwsze samodzielne dojazdy, nowe środowisko, koledzy nauczyciele.
  • Rytuałem związanym z wejściem z dorosłość były osiemnaste urodziny, otrzymanie dowodu osobistego. Jednocześnie wszyscy, z którymi rozmawiałem mówili, że okres dorosłości został zaakcentowany przez przysięgę wojskową lub przez wyjazd na studia i mieszkanie w akademiku.

Mężczyźni, z którymi rozmawiałem są dorosłymi mającymi rodziny, obecni młodzieńcy nie mają przysięgi wojskowej, studia dzienne są, jednak obłożone są pewnymi warunkami, między innymi finansowymi.

Przewodnik

Jak zatem swój rytuał ma odbyć młodzieniec żyjący obecnie w Polsce? Pozwolę sobie przytoczyć swój przykład, ponieważ nie odbyłem służby wojskowej, a studiować mogłem tylko zaocznie. Momentem, który pamiętam, jako wyznaczenie granicy między życiem młodego mężczyzny a dorosłością, było wyzwanie które podjąłem, odbyło się ono miesiąc po narodzinach mojego syna, wymagało sporo wysiłku i poświecenia. Był to bieg katorżnika – to coś, czego do tej pory nie robiłem, ukończenie tego biegu było wyjątkowym momentem.

Wyjątkowość nie wynikała z samego ukończenia biegu. Było coś jeszcze. Na mecie czekał na mnie mój tata. Mężczyźni z którymi rozmawiałem, na pytanie co było wyjątkowego w ich rytuałach, odpowiadali, że przy każdym zdarzeniu towarzyszył im ważny dla nich mężczyzna, najczęściej tata lub dziadek. Można z tego wysnuć wniosek że każdy musi mieć przewodnika który pomoże w przejściu przez kolejne etapy. Wielu z nas mogło liczyć na mądrość naszych ojców i dziadków, czy my będziemy potrafili pełnić rolę przewodnika dla naszych dzieci? Nie jest to proste a warto się do tego przygotować – jednym ze sposobów mogą być warsztaty.

A Ty?

Oczywiście można szukać pomocy u specjalisty, szybko i sprawnie poradzić sobie z problemem, czasami samo przechodzi, coś się musi zdarzyć żeby było lepiej.

Jestem ciekaw jak to odbyło się u Was – a może jeszcze się nie odbyło? Jakie wydarzenie (rytuał) sprawiło że możesz o sobie powiedzieć jestem dorosłym mężczyzną lub kobietą?

Czy był przy tym przewodnik – a jeśli tak to kto? To ważne, czasem trudne sprawy, więc jeśli nie chcesz komentować publicznie, napisz: fundacja@masculinum.org – Twoje wyznanie zostanie zanonimizowane.


Paweł Podsiadło