Open top menu
Jaką twarz ma rewolucja mężczyzn

Jaką twarz ma rewolucja mężczyzn


Przez blisko rok przyglądałem się rewolucji polskich mężczyzn. To wyrastające jak grzyby po deszczu męskie grupy, kręgi, kluby, których członkowie stawiają pytanie, czym jest współczesna męska tożsamość. Rozmawiałem z liderami, brałem udział w spotkaniach i warsztatach. Oto opowieść o rewolucji mężczyzn.

Rewolucja ma twarz mężczyzny w średnim wieku z wyższym wykształceniem. Rewolucjoniści mieszkają w dużym mieście z żoną lub partnerką. Ponad połowa przynajmniej raz doświadczyła rozpadu małżeństwa lub wieloletniego związku. Połowa z nich ma dzieci, w bardzo niewielu przypadkach więcej niż jedno lub dwoje. Prowadzą najczęściej własną działalność gospodarczą, własne firmy. Zajmują się m.in. rozwojem osobistym, informatyką, psychoedukacją.

Tyle prosty wyciąg ze statystyk. Nie oddaje on oczywiście pełnego obrazu twarzy męskiej rewolucji. Wymienione wyżej dane dotyczą jedynie liderów wielu bardzo różnorodnych inicjatyw na rzecz mężczyzn – ojcowskich klubów i uniwersytetów, męskich kręgów i warsztatów, grup wsparcia. Za plecami liderów stoją setki a może już tysiące uczestników, z których każdy zdaje się nieść w sobie indywidualną historię męskości i pytań, co znaczy być facet dzisiaj.

Wspólny wiek i metody pracy

Badacze skłonni nazywać te męskie aktywności ruchami społecznymi. Odwołują się przy tym do wielu teorii. Prowadzą spór o to, czy wspomniane wyżej działania można wrzucać do jednego worka klasyfikacji z innymi ruchami, dla których istotnym celem jest pytanie o tożsamość. Rozważania badaczy są ważne. Natomiast warto zwrócić uwagę, że trudno w przypadku męskich inicjatyw o proste klasyfikacje. To, co łączy poszukiwaczy męskiej tożsamości to wiek liderów grup. Większość z nich to mężczyźni w przedziale wieku, który eksperci zwykli określać mianem wieku średniego. Mówi się w tym często w kontekście kryzysu wieku średniego związanego z pewnego rodzajem bilansem życia oraz przewartościowaniem dotychczasowych celów, poszukiwaniem odpowiedzi na pytania natury egzystencjalnej. W wielu przypadkach można mówić o bezpośrednim związku poszukiwań charakterystycznych dla mid life crisis z rozpoczęciem działań na rzecz innych mężczyzn.

Grupy mężczyzn łączą również formy i metody pracy. Są one oparte na działaniach tzw. metodami warsztatowymi, których celem jest aktywizowanie uczestników przy jednoczesnym uwzględnieniu różnych stylów uczenia się ludzi, pracy z wykorzystaniem doświadczenia, refleksji, proponujących zastosowanie zdobytych wiedzy i umiejętności.

Trening ojcowskich muskułów

Poszukiwaczy tożsamości różnią wyznawane wartości, skoncentrowanie na różnych tematach i wymiarach męskości. Gdy niektórym bliżej do postulatów ruchów kobiecych, inni zastanawiają się – jak odnaleźć się w świecie, gdzie patriarchalny porządek chwieje się w posadach lub więcej – jak dobrze zadbać o to, co z niego może pozostać. W przypadku „ruchów ojcowskich” dotąd kojarzonych jedynie z walką o swoje prawa dotyczące opieki nad dziećmi coraz więcej inicjatyw koncentruje się na stwarzaniu mężczyznom przestrzeni do wymiany doświadczeń związanych
z pełnieniem roli społecznej. Można w tym wypadku mówić o treningu ojcowskich mięśni, czyli ważnego elementu umiejętności społecznych.

Zróżnicowane, podobnie jak ruchy ojcowskie inicjatywy męskiej duchowości zachęcają mężczyzn do spojrzenia na swoją męskość i męskie role, także w perspektywie relacji damsko-męskich, przez pryzmat metafizyki, wiary, emocji i autorefleksji jednostki. Należą do nich męskie kręgi, ale także męskie wspólnoty związane z kościołem katolickim. W przypadku ruchów męskiej duchowości istnieje dość istotne rozróżnienie. Grupy związane z kościołem katolickim widzą problematykę współczesnej męskości w dość tradycyjnej perspektywie. Choć i w tym wypadku dostrzegają konieczność dostosowania się do zmian wynikających z nowego rozdania ról mężczyzny i kobiety. Mówią o tym w kontekstach tego, jakim katolikiem powinien być mężczyzna w XXI wieku oraz jakim mężczyzną powinien być katolik w XXI wieku.

Z kolei w przypadku męskich kręgów warto zwrócić uwagę na zróżnicowany charakter. Sensem istnienia grup jest refleksja nad męskością, która ma prowadzić do obrony dotychczasowego tradycyjnego modelu w dobie feminizacji rzeczywistości. Inni widzą sens tej refleksji dlatego, że miałaby ona prowadzić do przemian w obecnie istniejących modelach męskości i odrzucenia czegoś co badacze nazywają modelem tradycyjnym.

Męskość i męskości

Inicjatywy na rzecz mężczyzn charakteryzują się bardzo krótkim okresem funkcjonowania oraz dużą różnorodnością pod względem dominującego obszaru działania (kwestie ojcostwa, męska duchowość, aktywności profeministyczne). W ramach tych trzech kategorii mamy dodatkowe zróżnicowania ze względu na różne definiowanie obszarów duchowości i rozumienie współczesnej roli mężczyzny (bliżej – dalej tradycyjnego modelu męskości).

Męskie ruchy stanowią reprezentację stosunkowo wąskich grup mężczyzn w Polsce. Właściwie trudno tu w ogóle mówić o reprezentacji mężczyzn, która prezentuje konkretne postulaty o charakterze społecznym lub zajmuje się obroną interesów wybranych męskich grup. Nieliczne grupy w ogóle podejmują w swoich działaniach wątek jakichkolwiek postulatów o charakterze społecznym. W przypadku części ruchu ojcowskiego podejmującego w działaniach kwestię praw ojców w sądach chodzi o postulat równości płci w tej instytucji.

W rozmowach pojawiają się wątki potrzeby rozwiązań prawnych, które zachęcałyby mężczyzn do pozostawania w domu z dziećmi oraz korzystania z obecnych już w przepisach prawa urlopów macierzyńskich/ojcowskich. Pozostali mężczyźni koncentrują się na działaniu do wewnątrz. Wśród męskich inicjatywy są takie, które stanowią część większej sieci, i takie, które stanowią indywidualną podmiotowość.

Niekiedy grupy występujące pod tą samą nazwą (męskie kręgi) nie wiedzą nic o sobie nawzajem. Nawiązując więc do socjologicznych rozważań można mówić nie tyle o ruchu męskim, a co najwyżej o ruchach, z których żaden nie ma ambicji stać się reprezentantem „męskiego głosu” w przestrzeni społecznej. Podobnie jak coraz częściej w kontekście zmian ról społecznych i w konsekwencji definiowania męskości mówi się o męskościach zamiast męskości.

W poszukiwaniu wzorów i modeli

Mężczyźni tworzą ruchy ze względu na potrzebę rozwoju, wzajemnego wsparcia i rozwijania się w dotąd słabo znanych lub w ogóle nieznanych im obszarach świata emocji lub praktyk codzienności. Męskie grupy to również przestrzeń, w której szczerze mogą porozmawiać o problemach, otworzyć się przed innymi, doświadczyć bliskiego spotkania z innymi mężczyznami.

Widać wyraźnie w ich narracji, że zetknęli się wcześniej w bardzo ograniczonym stopniu z pozytywnymi wzorcami męskości. Deficyty związane z wzorami męskimi oraz kształtem i charakterem ról płciowych oraz relacji w domu rodzinnym stały się pretekstem do poszukiwań w dorosłym życiu miejsc, inicjatyw, grup, w których mężczyźni mogliby poznać inne wzory i modele relacji.

W przypadku korzyści płynących z udziału w ruchach można wnioskować, że inicjatywy podejmują działania w dwóch sferach dotyczących życia mężczyzny – duchowo-emocjonalnej i praktycznej. Do kategorii korzyści duchowo-emocjonalnych zapisać można poczucie realizowania innych, głębszych, bliższych relacji z innymi mężczyznami. Wielu mężczyzn ma trudność z nazwaniem tej korzyści, wymieniana jest również prawdziwa męska przyjaźń oraz bliskość z innym mężczyzną/innymi mężczyznami.

Jeśli chodzi o sferę praktyczną chodzi o wiedzę i umiejętności związane z praktykami codzienności (opieka nad dzieckiem, budowanie relacji z kobietami i mężczyznami). Dla poszukiwaczy tożsamości liczy się więc nie tylko tematyka relacji damsko-męskich i ojcostwa, ale również inny mężczyzna, a także ja sam – uczestnik grupy.

Deklaracje wielu mężczyzn, które tworzą inicjatywy wskazują na chęć działania na rzecz zmian, odnalezienia się mężczyzn w rzeczywistości, w której model tradycyjny nie ma zastosowania. Powyższe deklaracje nie zawsze znajdują potwierdzenie, jeśli bliżej przyjrzeć się definiowaniu męskości. Okazuje się, że jest jeszcze w tej definicji miejsce na wykluczenie z męskiego świata orientacji homoseksualnej ze względu na przypisanie jej do kategorii niemęskości, jest tam również rodzaj sympatii dla działań skierowanych w stronę ochrony męskich przywilejów w związku z postępującą feminizacją rzeczywistości.

Żeńskie pierwiastki

Pewnego rodzaju ucieczkę ze świata tradycyjnego widać na podstawie badania z użyciem kwestionariusza przygotowanego na podstawie Listy Określeń Związanych z Rolami Płciowymi autorstwa Sandry Lipsitz Bem. Okazuje się, że mężczyźni stosunkowo krytycznie postrzegają typowe cechy charakteryzujące współczesnego mężczyznę.

Z kolei wśród cech pożądanych uznawanych za męskie można mówić o jakościowej zmianie polegającej na odejściu od dominacji w stronę asertywności oraz od agresywności w stronę obrony własnych poglądów. Można wnioskować, że w przypadku członków męskich grup wsparcia, obok dość krytycznego opisywania obrazu męskości, istnieje refleksja nad męskością w kontekście zarówno cech męskich, jak i otwarcia się na cechy klasyfikowane stereotypowo jako kobiece.

Szczególnie ciekawe wydaje mi się deklarowanie potrzeby wrażliwości jako cechy pożądanej u mężczyzn. Można to wiązać z prezentowanymi w czasie wywiadów głosami o potrzebie otwarcia na żeńskie pierwiastki, co pozwolić ma mężczyznom odnaleźć się we współczesnym świecie, odnaleźć siebie, zintegrować wewnętrznie w perspektywie przemian tożsamościowych i nowych wyzwań, które stawia się przed rolami płciowymi.

Wątek ojcowski

Drugim ciekawym wnioskiem w tym miejscu jest silne zarysowanie wątku ojcowskiego. Uwzględnienie cechy kobiecej sformułowanej przez Sandrę Lipsitz Bem jako miłość do dzieci w obszarze cech pożądanych u mężczyzn – i to bardzo wysoko w rankingu – zaraz po męskości i prawdomówności, potwierdza pewien opisywany już na różne sposoby trend związany z większym zaangażowaniem ojców w życie dzieci. Przyczyn takiego stanu rzeczy można dopatrywać się zarówno w emocjonalnej potrzebie mężczyzn, jak i zmianie sytuacji funkcjonowania rodzin czy związków partnerskich oraz nowym rozdaniu ról.

Przy narracjach dotyczących definiowania męskości pojawia się niekiedy próba odzwierciedlenia własnymi słowami przez mężczyzn tego, co usłyszeli czy przeczytali na ten temat. Dało się słyszeć od badanych pewnego rodzaju rozróżnienie między tym, jak na kategorię męskości patrzy społeczeństwo od perspektywy indywidualnej, subiektywnego stosunku do kategorii, w którym zapewne zostały zawarte wszelkie odbicia zmagań z męskością.

Mężczyźni podkreślali, że przedstawiona przez nich definicja męskości to indywidualny model. Dawali też prawo innym do swoich modeli, podkreślając, że męskości może być tyle, ilu mężczyzn albo nawet ludzi. Wspólna dla wszystkich odpowiedzi wydaje się również trudność, z którą badani jej udzielali. Żadne z pytań zadanych w czasie rozmów, wbrew definiowanej później oczywistości tego pytania, nie sprawiało aż tak dużych werbalnych kłopotów badanym.

Przejawiało się długimi pauzami po zadanych pytaniach i w trakcie dopytywania oraz długimi przerwami pomiędzy poszczególnymi zdaniami wypowiedzi. Wydaje się, że w niektórych przypadkach temat zdefiniowania męskości został dyskursywizowany przez badanego wyłącznie na potrzeby pytań badacza. Gdyby nie te pytania, kwestia męskości pozostałaby w sferze tak zwanych prawd oczywistych, które nie wymagają zdefiniowania.

Można takie postawy, sugerujące odesłanie problematyki definiowania męskości do sfery doksy, uznać również za przejaw zadomowienia się w męskości. Jeśli jednak tak jest – i tu kolejny wniosek – to zadomowienie ma w pierwszej kolejności wymiar biologiczny. Dużo słabiej prezentuje się perspektywa kulturowa. Można powiedzieć, że jest mniej uświadomiona albo trudniej badanym ją zwerbalizować. Wygląda na to, że pierwsze kroki w rewolucji mężczyzn zostały zrobione, ale jeszcze wiele przed nami.

Przedstawione refleksje dotyczą badania opisanego w pracy Mężczyźni w poszukiwaniu tożsamości. Socjologiczna analiza męskich ruchów społecznych, powstałej na Wydziale Stosowanych Nauk Społecznych Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie.


Marcin Grudzień
Marcin Grudzień

Redaktor portalu masculinum.org, trener i koordynator projektów szkoleniowych w trzecim sektorze i oświacie, wykładowca akademicki. Absolwent dziennikarstwa i socjologii w Collegium Civitas i Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie. Przez wiele lat dziennikarz i redaktor w prasie społecznej i poradnikowej. Badacz męskich ruchów społecznych, aktywny uczestnik różnego rodzaju męskich grup wsparcia.