Open top menu
Kiedy chłopiec staje się mężczyzną

Kiedy chłopiec staje się mężczyzną


Dorosłość to stan, który zgodnie z metryką każą nam osiągnąć w wieku 18 lat. Tymczasem jest to proces wymagający czasu. Czy naprawdę można jednego dnia być dzieckiem, a drugiego obudzić się mężczyzną? Dlaczego nie jest to wcale proste i jakie konsekwencje może przynieść brak odpowiedniego przygotowania do wkroczenia w dorosłość? I przede wszystkim co robić, by chłopiec stał się prawdziwym mężczyzną?

Coraz więcej młodych ludzi wchodzi w dorosłość bez planu na siebie i bez konkretnych fundamentów niezbędnych do zdrowego życia w społeczeństwie, a przede wszystkim do życia w zgodzie ze sobą. Są trochę jak dzieci wyciągnięte z piaskownicy, postawione przed niejasnym i dezorientującym zadaniem, które słyszą: Jesteś już dorosły; zachowuj się jak dorosły, znajdź plan na życie i go realizuj.

Czasami usłyszą jeszcze: powodzenia, ale wielu z nich nie dostaje nawet tego. Zachowałem wyłącznie formę męską, bo w tym tekście chciałbym zająć się głównie tym, co dzieje się z młodymi mężczyznami, oraz alternatywą, która mogłaby pomóc dojrzewającej młodzieży stać się wartościowymi dorosłymi.

Czym jest (lub powinno być) wejście w dorosłość

Jednym z kluczowych momentów w przechodzeniu z fazy dzieciństwa w dorosłość jest niewątpliwie okres maturalny. Wtedy właśnie stajemy przed wyborami, które mają decydować o naszej przyszłości. Pierwszym z nich jest decyzja dotycząca dalszej edukacji. Pamiętam, kiedy sam musiałem wybrać kierunek studiów, co w tamtym czasie było dla mnie niemal równoznaczne z tym, jak będzie wyglądać cała moja przyszłość.

Rozmawiając z rówieśnikami, mam wrażenie, że wielu z nich nadal w podobny sposób postrzega decyzję o studiach. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego czy godnego uwagi, gdyby nie to, że równocześnie większość z nich przy tym wyborze kierowała się głównie tym, jak wysokie zarobki miałby zagwarantować im uzyskany zawód. Sam zresztą miałem kiedyś podobne podejście. Owszem, pieniądze są w dzisiejszych czasach ważne. Warto jednak zadać sobie pytanie, czy pieniądze powinny być główną motywacją przy określaniu własnej życiowej drogi? Myślę, że istnieją sposoby mogące ułatwić te oraz wiele innych dylematów, które napotyka prawie każdy dorastający chłopak. Czymś takim są procesy inicjacyjne.

Rytuały przejścia, czyli pożegnanie z dzieciństwem

Procesy inicjacyjne i rozmaite rytuały są obecne od dawna wśród ludzi na całym świecie. Rytuały każdej z kultur mogą się od siebie różnić, jednak ich cel jest podobny – wprowadzić młodych w kolejny etap życia i przygotować do podjęcia nowych obowiązków, których będzie wymagać od nich społeczeństwo.

Spartanie na przykład każdego chłopca szkolili na wojownika. Od wieku dziecięcego chłopcy przechodzili przez różne rytuały, próby i testy, takie jak głodówki, pozostawienie samemu sobie w dziczy czy nawet rozboje i napaści na okoliczne wioski. To wszystko miało przygotować ich do bycia wojownikami, których obowiązkiem, a zarazem najwyższą wartością była obrona kraju i jego dobrobytu. Dopiero po przejściu wszystkich rytualnych testów, będąc już w dojrzałym wieku, mieli prawo nazywać się Spartanami.

Nietrudno sobie wyobrazić, jak ważne były te procesy w życiu społecznym Spartan. W dzisiejszych czasach o rytuałach słyszy się bardzo rzadko. Warto zastanowić się jednak, jakie znaczenie tego typu procesy mogłyby mieć w kontekście męskości. Doskonale ten temat opisał Steve Biddulph w swojej książce Męskość. Nowe spojrzenie.

Po co mężczyznom inicjacje

Jednym z podstawowych założeń męskich inicjacji opisywanych przez Biddulpha jest to, że chłopcy w męskości powinny być witani, a nie w nią wysyłani. Chodzi o to, że chłopcy są w pewien sposób zmuszeni od samego początku do samodzielnego poszukiwania, czym właściwie jest męskość. Niestety dosyć rzadko zdarza się, że mają przy sobie dorosłego, mądrego mężczyznę, który przeprowadzi ich przez ten trudny czas.

Czas, w którym drastycznie zmienia się organizm, a także sposób patrzenia na świat. Chociaż niełatwo się do tego przyznać, zwłaszcza kiedy przechodzi się przez ten etap, często towarzyszą mu dezorientacja i zagubienie, a nierzadko lęk. Dzieje się tak ze względu na to, że możemy czuć się sami, a świat wokół ulega jakby przeobrażeniu i zaczyna od nas coraz więcej wymagać.

Alternatywą, która mogłaby pomóc chłopcom stać się wartościowymi mężczyznami, jest więc powitanie ich w tej męskości. Różnica jest diametralna, ponieważ powitanie oznacza, że chłopcy przez te wszystkie wielkie zmiany nie będą musieli przechodzić sami. Zamiast tego zostaną otoczeni opieką przez dorosłych mężczyzn, którzy pokażą młodym, jak poruszać się w tym nowym świecie. Nie chodzi tu oczywiście o opiekę, jaką byli prawdopodobnie otaczani do tej pory przez matki czy rodziców w ogóle, ale o męskie wsparcie i przekazanie pewnej wiedzy i umiejętności.

W dawnych czasach stosowano się do tego typu procesów przejścia, gdyż zapewniało to dobre funkcjonowanie całego społeczeństwa, co zwykle było równoznaczne z przeżyciem. Dlatego też Spartanie od dziecka byli szkoleni na wojowników. Ich społeczeństwo było stale zagrożone wojnami, szkolenia te były więc jedyną szansą na przetrwanie. Nie mogli sobie pozwolić na przypadek czy łaskawy los, który uchroni ich od niebezpieczeństw.

Jak to robią inni

W dzisiejszych czasach zbyt często sprawę męskości zostawiamy przypadkowi w postaci Internetu, mediów społecznościowych, filmów i tak dalej. Wielu facetów boryka się z problemami, również natury psychologicznej, co wpływa na całe społeczeństwo, a przede wszystkich na nich. Warto próbować coś zmienić, dlatego tak ważne jest wsparcie młodego pokolenia.

W swojej książce Biddulph pisze o trzech programach: Rytualna podróż, Skała i woda oraz NITOR. Pierwszy z nich powstał w Australii i został stworzony dzięki problemowi, który dotyczył chłopców zbliżających się do końca szkoły podstawowej. Zaobserwowano, że w dziewiątej i dziesiątej klasie (14-15 lat) chłopcy mają ogromne trudności ze skupieniem się na nauce i jest ona dla nich po prostu nieefektywna.

W odpowiedzi na ten problem stworzono program Rytualna podróż, który miał wprowadzić młodzież w dorosłość. Miał on koncentrować się na tajemnicach dorosłości oraz uświadomić uczniom, jak funkcjonuje dojrzały, dorosły człowiek. Na program składają się wyjazdy, uroczystości i specjalnie przygotowane zajęcia. Jego głównymi elementami są: świadomość, porozumiewanie się, celebracja, więź i wyzwania.

Czyż nie brzmi to lepiej od samotnego błądzenia, które dotyka dzisiaj wielu mężczyzn? Program ten szczególnie pozytywnie wpływa na świadomość uczniów, ich pewność siebie i poczucie własnej wartości, a także celu. Jak relacjonują rodzice, których dzieci uczestniczyły w takim programie, ich synowie stają się bardziej dojrzali, pewni siebie i mają obrany jasny kierunek, w którym chcą podążać.

Wymierne efekty programów wsparcia

Skała i woda to z kolei holenderski program bazujący na sztukach walki. Nie jest on typowym procesem inicjacyjnym, ale z pewnością jest skuteczny. Uczy dzieci odpowiednich postaw oraz asertywności. Stworzono go w celu obniżenia występowania agresji wśród młodzieży. I faktycznie zaczęto zauważać znacznie mniej tego typu incydentów, od kiedy program wszedł w życie.

NITOR natomiast, podobnie jak Rytualna podróż skierowany jest do uczniów, a zwłaszcza do tych, którzy są najbardziej wycofani. Pomaga im on odnaleźć samych siebie, buduje poczucie własnej wartości i faktycznie poprawia ich wyniki w nauce. Opiera się na współdziałaniu i stałym wsparciu nauczycieli, którzy ze względu na nieliczną grupę mogą poświęcić im 100 procent uwagi. Uczniowie, którzy przeszli przez program NITOR, są bardziej pewni siebie i wiedzą, czego chcą w życiu. Nie stosują już strategii wycofania, przeciwnie, odważnie mierzą się z wyzwaniami, przed którymi stają.

Zaszczepić ideę na rodzimym gruncie

Programy, które wymieniłem, są dostosowane do naszych czasów i bez wątpienia mają wielką wartość dla ich uczestników. Uważam, że podobne przedsięwzięcia są potrzebne również w Polsce. Mogłyby pomóc nie tylko jednostkom, którymi są młodzi mężczyźni, ale także całemu społeczeństwu. Dlaczego rytuały są tak skuteczne? Ludzie lubią symbole. Powiedzieć, że męskie wyprawy mogą budzić skrajne emocje i głęboko zapisać się w sercach mężczyzn, to jak nic nie powiedzieć. Głęboko wierzę, że tego typu inicjacje mają sens i jest to idea, nad którą warto się pochylić.


Norbert Łukaszuk
Norbert Łukaszuk