Portal Masculinum

Czas skończyć polowanie na matki!

1 maja 2014 R. Anonim
Jakiś czas temu poświęciliśmy dużo uwagi kwestiom relacji matek i ojców z dziećmi oraz tego, kto i jak stymuluje ewentualne toksyczne zachowania. Otrzymaliśmy ostatnio kolejny list w tej sprawie. Jesteśmy ciekawi Waszych opinii – przeczytajcie.

Od pewnego czasu obserwuję nagonkę graniczącą z polowaniem na czarownice. Jaką? Cóż, nie jestem w stanie obliczyć, ile razy w ciągu ostatniego roku oberwało się matkom. Od pani Krystyny Jandy, od Gazety Wyborczej, od psychologów i psychoterapeutów (z reprezentantami Mascullinum włącznie). Kobiety są winne, że się mszczą na synach. Że kastrują. Że używają werbalnej przemocy. Że są nadopiekuńcze.

Kto dostał więcej?

Mam 34 lata. Też miałem matkę. I ojca. Co mogę powiedzieć? Ojciec mnie bił. Nie tylko mnie. Tak zwane lanie, jako metoda wychowawcza, było za mojego dzieciństwa powszechne. Dodajmy: metoda wychowawcza godna prawdziwego ojca. Dostawaliśmy więc pasem za rozdarte spodnie, wybitą szybę, zbyt późny powrót do domu. Następnego dnia licytowaliśmy się, kto ile razy i za co dostał. Ten, który dostał najmniej, przegrywał. To nie były domy patologicznych rodzin, tylko tych szanowanych. Domy ojców: dyrektorów, lekarzy, adwokatów, inżynierów.

Na głęboką wodę 

Ojciec darł się, gdy bałem się skoczyć z pomostu do wody – wszak trzeba kształtować w chłopaku charakter. Więc gdy wrzaski i wyzwiska nie pomagały – po prostu wrzucił mnie siłą. Wyzywał od troglodytów, idiotów i kretynów, gdy przyniosłem dwóję z matmy. Bo tak samo wychował go jego ojciec. Też wyzywał, też bił i w końcu wyszedł na ludzi. Ojciec lubił się ze mną bawić. Głównie w przepychanki, tak że łaziłem z posiniaczonymi rękami, nogami, podbitym okiem. Wtedy to było normalne. Taki był ojciec. Ojciec KAŻDEGO z nas. Władczy, agresywny, despotyczny. Wymagania, poprzeczki, siła, a to wszystko w ramach miłości i ojcostwa.

I jak sobie przypominam, to owszem, u moich kolegów były matki. Faktycznie gotowały, prały i sprzątały. Niemniej wydaje mi się, iż to nie one były problemem moim i moich licznych kolegów, to nie one wpłynęły na nasz charakter, zachowanie i obecne problemy…

KOMENTARZE

Powiedz, co myślisz

Fundacja Masculinum

Przejdź na stronę >

Instytut Psychoterapii Masculinum

Przejdź na stronę >