Agresor, obserwator, ofiara – którą rolę wybierasz? - Masculinum - Dedykowane mężczyznom
Logo
  • Szkoła Psychoterapeutów
    • Warsztat Taste Gestalt – rekrutacja do szkoły
    • Kurs podstawowy (2 lata)
    • Kurs Zaawansowany (2 lata)
    • Superwizja
    • Kurs Psychologii
    • Kurs Podstaw wiedzy medycznej
    • Najczęściej zadawane pytania
  • Instytut
  • Fundacja
  • Portal
  • Męskie kręgi
  • Warsztaty
  • Konto
  • Kontakt
  • Umów wizytę
Umów wizytę
Umów wizytę

Agresor, obserwator, ofiara – którą rolę wybierasz?

Przemoc nie ma płci i nie zwraca na nią uwagi, podobnie jak na wiek. Otrzymaliśmy kolejny list od naszego Fana, który opowiada w nim o dość niecodziennym (a może codziennym? – oby nie), ale przede wszystkim oburzającym i dziwnym wydarzeniu. Przeczytajcie.

Opowiem o sytuacji, której byłem niedawno świadkiem. Myślę, że problem jest wart zastanowienia, jak i z pewnością nadaje się na przedmiot debaty, za którą gdzieś (raz bliżej lub dalej) kroczą niemrawo podejmowane działania, co do pozycji mężczyzny w naszym współczesnym społeczeństwie, w sensie prawnym także.

Wracałem niedawno autobusem nocnym w stronę domu, pod Dworcem Wschodnim. Wtem widzę, jak wbiega do niego młoda dziewczyna i przeciska się do przednich drzwi przede mną, poprzez które chce wsiąść mężczyzna koło 40-tki. Dziewczyna rzuca się na niego, zaczyna, bić, kopać, próbuje uniemożliwić mu wejście, wyzywa, krzycząc że nie wsiądzie, po czym myśląc, że jej się udało, cofa się z powrotem do wnętrza pojazdu.

Mężczyzna z siatkami jednak zajmuje miejsce tuż za kierowcą. Dziewczyna w szale wraca na przód i powtórnie zaczyna atakować, przezywać, wyklinać, terroryzować jego, jak i wszystkich wokół. Sytuacja robi się nerwowa. Zaczyna budzić wielką konsternację, gdy co sekundę słyszymy wyzwiska sugerujące, iż mężczyzna jest pedofilem. Ów wspomniany stara się zachować w miarę spokój i nie ulegać atakom, reagując nerwowo uśmiechem i próbując uciszyć, uspokoić dziewczynę, jak i bronić się przed ciosami. Nic to nie daje, a tylko wzmaga agresję i dziewczyna żąda, żeby opuścił on autobus na następnym przystanku, bo go zabije itp.

Pasażerowie robią się przestraszeni, podenerwowani. Mężczyzna widać, że został sterroryzowany i nie panuje nad sytuacją, co tylko napędza dziewczynę, która zaczyna go kopać i to dość silnie, bez ogródek.

Walka

Coraz bardziej zaczynałem się denerwować, ale jak wszyscy słyszeliśmy zarzut pedofilii, to nie wiadomo było, kto tu jest poszkodowany i co z tym zrobić. Niemniej poczułem, że dziewczyna zaznaczyła swoje racje i kontynuowanie tego znęcania się było już przesadą. Takie zachowanie nie uczyni nikogo lepszym, ani tym bardziej nie zapobiegnie czemuś, co ponoć miało miejsce. Poczułem się nagle, jak niegdyś w pubie, kiedy jakiś pijany jegomość, w swoim omamie szukał byle pretekstu, do poluzowania swojego ego, lecz tym razem było to w wersji kobiecej.

Mężczyzna bronił się dalej przed atakiem, a każdy nawet najmniejszy gest w jej stronę, był powodem do dalszego terroru jego osoby, z zarzutem molestowania. W pewnym momencie, widząc reakcję widzów, dziewczyna zaczęła się uspokajać, wciąż jednak grożąc.

Wiosna, panie sierżancie

Nie wiem, kto wezwał policję, ale w każdym razie, radiowóz zatrzymał się na ulicy i kierowca zaprosił panów na interwencję. Z tego co udało mi się dosłyszeć, to wersja dziewczyny była taka, że stała z koleżankami i on patrzył się na nie, co było dość mocno zaznaczane, że się patrzył, a potem miał zacząć obmacywać jej koleżankę.

Agresorka ewidentnie, aspirowała do bycia jak starsi koledzy z podwórka, bo samo zachowanie, trening sportowy, jak i słownictwo, chcąc nie chcąc, takie skojarzenia podsuwały. Co ciekawe, nie odczułem przerażenia w jej nerwach, tylko amok, ale skontrowałem sam siebie, że przecież to nie jest regułą! I irracjonalność przy strachu, potrafi uczynić wręcz z nami cuda, chociaż tutaj cudem było jej przygotowanie, więc będąc szczerym, to nie określiłbym jej jako bezbronnej. Przy sprawach związanych z molestowaniem oceniamy, że jedna strona jest zawsze bezbronna. Pedofil, musi czuć, że inicjatywa jest po jego stronie, że panuje nad całością. W tej sytuacji jednak, dziewczyna bardzo akcentowała zarzut pedofilski, jakby chciała mieć w tym swoją wyższość, że ona jest tutaj kimś.

Dowód proszę

Wersja mężczyzny była taka, że wracał do domu, wstąpił na zakupy w Tesco (faktycznie miał 3 torebki z takim logo) i chciał wsiąść w pociąg na wschodnim do domu, ale nie zdążył, więc uznał, że poczeka na nocny autobus. Nie słyszałem całej rozmowy z policjantami, ale z tego co do mnie dotarło, to zdaje się, podczas tego postoju po za nim, były faktycznie jeszcze dziewczyny, gdzie jakoś doszło do konwersacji, no i efekt finalny już znamy.

Mężczyzna chciał zgłosić oficjalnie, że został zaatakowany, pobity. Powiedział, że lekarza nie potrzebuje, ale boi się dalej jechać autobusem, gdyż może być znowu zaatakowany. Był przy tym pewny swojej wersji, gdyż autobus miał kamerę i prosił kierowcę, żeby dowiedział się, jak to zabezpieczyć. Dodał również o kamerach na Dworcu, które powinny były rejestrować, czy rzeczywiście dotykał kogokolwiek.

Policja nie zainteresowała się sprawą. Przeprowadzono rozmowy z obiema stronami i na tym się skończyło. Mężczyzna był trochę przerażony, bo oskarżono go o pedofilię i pobito. Czuł że nie może nic zrobić, bo będzie jeszcze gorzej, a prawo nie będzie za nim stać. Komentował, że kiedy próbował ją uspokoić, to bał się jej dotknąć, żeby nie dać argumentu. Nie chcąc więc ryzykować dalszych problemów, wysiadł razem z policjantami, twierdząc że spróbuje złapać taksówkę.

Gdy autobus ruszył, dziewczyna podeszła do grupki osób, która wsiadła później, lecz widziała zdarzenie i zaczęła się im, niczym ofiara tłumaczyć, o ataku i macaniu przez pedofila, po czym wysiadła sama na następnym przystanku.

Co wydarzyło się naprawdę?

Myślałem potem o sobie samym w tej sytuacji, zważywszy, że siedziałem po przeciwnej stronie i w pewnym momencie chciałem zareagować, gdyż atmosfera dotykała całego tego społecznego wagonu, którym pędziliśmy, a funkcjonowanie  we wspólnocie dzieli emocje między siebie. Jednak kiedy usłyszałem zarzut pedofilii, wstrzymałem się. Wstrzymała się cała grupa podróżnych. Nikt prawdę mówiąc nie wiedział, jak zareagować. Myśli błądziły między słusznością linczu, a dobrem cywilizacji i trudny impas przerwało dopiero wejście policji, lecz w efekcie ich wyjście, postawiło kolejne pytania. Kto tu w gruncie rzeczy był winny, poszkodowany? Gdzie podziały się koleżanki? Czemu nie sprawdzono poziomu alkoholu?

Tak naprawdę trudno mi jest ocenić, z czym miałem tu do czynienia. Kto kłamał? Ale przez cały czas trwania tego zdarzenia, nie dawała mi spokoju myśl, że wszyscy padliśmy ofiarą tej dwuznacznej sytuacji, wrzuceni jak przymusowa publika do teatru, który wyszedł na ulicę, wraz z dwójką aktorów, komentujących współczesne nam czasy. I jakie one są?

Totalnie ambiwalentne mówiąc za Marksem! Adam z Ewą opuścili raj i w ferworze wzajemnej agresji wlecieli do przybytku na dwóch kołach, gdzie Ewka już nie chce płakać, lecz wydziera się w niebogłosy, a przerażony Adam, dużo starszy wiekiem nie wie nawet jak skutecznie się obronić, przed taką napastliwością.

Jak żyć?

Ten przypadek pokazuje, że mężczyzna, zwłaszcza polski mężczyzna jest obecnie totalnie zagubiony, między codziennością, wizją przyszłości, percepcją przeszłości, wzrastającym feminizmem czy generalnie emancypacją, potępianiem lub lekceważeniem autorytetów, kryzysem religii, a tym czym jest duchowość i czym się ona różni od religii. I nawet nie mówię tu o młodych mężczyznach, czy chłopcach, którzy ze względu na lepszą mobilność i możliwości w wieku informacji, mogą szybciej dostosowywać się do tempa i wymogów, lecz zastanawiam się nad mężczyznami wieku średniego, jak ten Adam, który zarazem był na przemian widzem i aktorem. Ujrzałem przeciętnego człowieka z torbami, sterroryzowanego, przestraszonego siebie, może swojej reakcji, osoby która nad nim stała i tego że jeśli samemu nie zadbasz, to i prawo nie będzie chciało w to wniknąć.

Zastanawiam się tu też nad sobą. Jak bym się zachował, poczuł? Bycie niewzruszonym jest cnotą. Lecz czasem wypada przełamać schemat, nie tylko dlatego, że moment ku temu sprzyja, czas czy zwykła potrzeba spontaniczności. Chodzi o to, że takie zdarzenie jak powyżej opisane, na nowo definiuje słowo ofiara… którą obecnie stajemy się wszyscy – ofiarą przemocy, niezależnie czy widzimy się w roli agresora, obserwatora, czy… faktycznie ofiary.


Tagi
#feminizm #listy do Masculinum #męskość #przemoc
O autorze
Jacek Masłowski
Jestem psychoterapeutą Gestalt, terapeutą EMDR. Szkoliłem się w Instytucie Terapii Gestalt w Krakowie, której program spełnia kryteria MZiOZ kształcenia psychoterapeutów. Studiowałem psychologię na Uniwersytecie SWPS w Warszawie i Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, ukończyłem filozofię na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Jestem trenerem grupowym i coachem. Współzałożycielem i prezesem Fundacji Masculinum dedykowanej mężczyznom, a także współzałożycielem Instytutu Psychoterapii Masculinum. Współautorem książki „Czasem czuły, czasem barbarzyńca” opowiadającej o współczesnych mężczyznach, którą napisałem z Tomaszem Kwaśniewskim. Kobiecości przyglądam się razem z Joanną Drosio-Czaplińską w mojej nowej książce „Czasem Święta, czasem ladacznica. Kobiecość dla odważnych”, której premiera wiosną. Wierzę, że umiejętność życia w świadomym kontakcie ze sobą i swoimi potrzebami buduje satysfakcjonujące relacje z ludźmi i światem. Jeśli tak nie jest, warto przyjrzeć swoim przekonaniom. Większość z nas nie zdaje sobie sprawy z ich siły i tego, w jaki sposób zaburzają życie. Szczególnie interesują mnie problemy współczesnych mężczyzn – to bardzo ważny obszar pracy terapeutycznej. Świat stawia przed nami, mężczyznami oczekiwania, obsadza w rolach, którym staramy się sprostać: mąż, partner, ojciec, człowiek sukcesu… Nie jest łatwo być mężczyzną we współczesnym świecie. Wiem też, że jak trudno jest przyznać się przed samym sobą do swoich ograniczeń, do uczucia bezsilności, a jeszcze trudniej poprosić o pomoc.
Więcej u autorze
Więcej wpisów autora
Powiązane artykuły

To również może Cię zainteresować

Rozmiar ma znaczenie
Data
14.08.2025
Gra pozorów
Data
22.05.2022
Walka o wyniesienie śmieci
Data
10.03.2019
Miłość z sieci, czyli jak szukać, by znaleźć
Data
08.02.2019
Zobacz więcej

Instytut Zdrowia Psychicznego Masculinum

Dowiedz się więcej

Fundacja 
Masculinum

Dowiedz się więcej

Portal Masculinum to źródło rzetelnej wiedzy i inspiracji o męskości i rozwoju mężczyzn.

Instytut Zdrowia Psychicznego Masculinum s.c
NIP: 797 208 82 91

Poznaj nas bliżej
Fundacja
  • Fundacja
  • Aktualności
  • Kontakt
  • Regulamin Terapii i warsztatów
Instytut
  • Instytut
  • Aktualności
  • Książki
  • Kontakt
  • Regulamin Terapii i warsztatów
Edukacja i rozwój
  • Szkoła Psychoterapii Gestalt
  • Wymagania i regulamin Szkoły Psychoterapeutów Gestalt ITEG
  • Męskie kręgi
Więcej
  • RODO
  • Portal
  • Kontakt
logo stopka
© Masculinum 2026
|
Polityka prywatności
Realizacja: NOVEO - Agencja interaktywna
Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco

Zarządzaj zgodą
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Zarządzaj opcjami Zarządzaj serwisami Zarządzaj {vendor_count} dostawcami Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
{title} {title} {title}