Przemoc to zjawisko, z którym bezwzględnie trzeba walczyć. Niemniej czy powinniśmy przyjmować każdy sposób jako cel, który uświęca środki?
Niedawno w mediach pojawił się powyższy spot Fundacji Dzieci Niczyje. Na pierwszy rzut oka cel jest szczytny, wykonanie bardzo profesjonalne, a efekt… No właśnie, czy powinniśmy przyjmować bezkrytycznie tego typu filmy – promujące stereotypowe i nie zawsze prawdziwe podejście do przemocy?
Wiemy od dawien dawna, że mężczyźni stosują przemoc fizyczną wobec kobiet i dzieci – to oczywiście niechlubny i niepokojący fakt. Czy jednak takie stereotypowe ujęcie, w tym przypadku faktycznie ma służyć wyeksponowaniu problemu, czy może… zapamiętaniu numeru KRS potrzebnego do przekazania 1% podatku?
Stereotyp
Wszystkie organizacje stają się coraz bardziej kreatywne, aby pomóc nam w podjęciu właściwej decyzji. I trudno się dziwić, w końcu aby działać, każda potrzebuje funduszy. Szkoda jednak, że ceną jest w tym przypadku utrwalanie stereotypu mówiącego, że oprawcą jest wyłącznie mężczyzna, że przemoc ma płeć – męską.
To niepokojące, iż w dalszym ciągu stosuje się dość makiawelistyczne podejście do oddziaływania na opinię publiczną, w momencie, kiedy tak potrzebna jest praca nad zmianą mentalności społeczeństwa, a nie utrwalaniem tej starej. Dlaczego?
Wiemy już, a może lepiej byłoby powiedzieć, że wiedzą ci, którzy chcą wiedzieć, iż w wielu przypadkach to nie ojcowie w większym zakresie stosują zachowania przemocowe a matki.
Potwierdza to wiele badań i statystyk, o których zazwyczaj się nie mówi. Na przykład, według corocznego raportu tworzonego dla US Department of Health & Human Services Administration for Children and Families wynika, że przemoc wobec dzieci jest stosowana przez matki 2 razy częściej niż przez ojców. Potwierdzają to dane Ośrodków Pomocy dla Dzieci monitorowane przez Children’s Rights Coalition. Oczywiście to dane dla USA i oczywiście nie możemy licytować się, kto jest mniej lub bardziej winny, bo winni są po prostu dorośli. Natomiast niewątpliwie rzuca to inne światło na zjawisko przemocy i pokazuje, że przemoc nie ma płci. Nie kończy się też na fizycznym aspekcie, a trzeba brać pod uwagę również psychiczny wymiar problemu.
Dlaczego zatem w większości przypadków pokazuje się problem przemocy tylko z perspektywy jednej ze stron? Czy po to żeby walczyć z przemocą wobec dzieci, czy po to aby utrwalać stereotypy o mężczyznach i ojcach? Nawet jeśli nie taki jest cel, taki jest efekt.
Konsekwencje
W jednej z rozmów na antenie RDC Rzecznik Praw Dziecka mówi o konieczności zmiany mentalności w społeczeństwie, tymczasem spoty takie jak powyższy, niestety utrwalają stary sposób patrzenia na rzeczywistość.
Nie tylko dla sprawiedliwości i dobra mężczyzn warto oficjalnie takie filmy krytykować, ale należy to robić, w pierwszej kolejności i przede wszystkim, dla dobra dzieci! Bo w wielu przypadkach to nie od ojców, ale od matek doznają znacznie więcej przemocy, o czym pisałam jakiś czas temu na moim blogu.
Dzieci nie mogą dłużej czekać i cierpieć z powodu przemocy i inercji dorosłych, to dla nich powinniśmy zacząć obalać stereotypy o mężczyznach, ojcach, kobietach i matkach. W przeciwnym razie konsekwencje są straszne.
Jeżeli chcemy rzeczywiście rozwiązać problem przemocy wobec dzieci i podnieść świadomość w społeczeństwie, to w takich spotach należy przedstawiać jednocześnie matkę i ojca stosujących przemoc, a nie tylko ojca, zaś matkę jako ofiarę – zastraszoną, gdzieś w tyle.
W końcu w ilu przypadkach sytuacja jest odwrotna? Ilu zastraszonych ojców patrzy bezsilnie na przemoc matek wobec ich dzieci? Przemoc nie tylko fizyczną, ale również psychiczną, która również zostawia ślad – nie w postaci siniaków widocznych gołym okiem, te siniaki widać dobrze na przykład w gabinecie psychoterapeutycznym. Ponadto, nawet gdyby ojcowie chcieli zgłosić się po pomoc, nie mają gdzie, bo kto im uwierzy? A poza tym jaki to mężczyzna, który kobiety się boi i dzieci przed nią nie potrafi obronić?
Archetyp matki
Matki są święte. Matkę ma się tylko jedną. Ona zawsze kocha, krzywdy nie potrafi zrobić, bo to przecież matka… i wiele tego typu przymiotników można byłoby dopisywać bez końca. Czy jednak to zawsze prawdziwy obraz? A może jest równie błędnym uproszczeniem, jak stwierdzenie, że to ojciec jest tym, który bije?
Matki mają ogromny wpływ na rzeczywistość, większy niż im się wielokrotnie przypisuje. Sant’Agostino tak napisał: Dajcie mi inne matki a dam wam inny świat. Rita el Khayat w swojej książce pod tytułem Kompleks Medei mówi: Matki rzeźbią twarz ludzkości. Dlatego tak ważne jest, aby nie idealizować obrazu jednego z rodziców, demonizując przy tym drugiego – jak ma to miejsce w spocie Fundacji Dzieci Niczyje.
Z myślą o przyszłości
Paolo Crepet w jednej ze swoich książek pisze:
Sytuacja kobiet jest lepsza, bo walczyły one o swoje prawa, zorganizowały się i prowadziły wielkie walki w obronie swoich własnych praw, ale takich samych walk nikt nie prowadził i nie prowadzi o prawa dzieci. Dzieci nie mogą zorganizować się same w ruch polityczny i nikt w tych cywilizowanych społeczeństwach, które powinny chronić najsłabszych, nie chroni dzieci.
Kto zatem powinien chronić najsłabszych? Kobiety? Mężczyźni? A może jedni i drudzy wspólnie? Tylko współpraca może pomóc naszej przyszłości. Ta jednak nigdy nie będzie miała miejsca, kiedy jedni będą postrzegać drugich jako wroga.