Ile procent dajesz swoim 50 procentom? - Masculinum - Dedykowane mężczyznom
Logo
  • Szkoła Psychoterapeutów
    • Warsztat Taste Gestalt – rekrutacja do szkoły
    • Kurs podstawowy (2 lata)
    • Kurs Zaawansowany (2 lata)
    • Superwizja
    • Kurs Psychologii
    • Kurs Podstaw wiedzy medycznej
    • Najczęściej zadawane pytania
  • Instytut
  • Fundacja
  • Portal
  • Męskie kręgi
  • Warsztaty
  • Konto
  • Kontakt
  • Umów wizytę
Umów wizytę
Umów wizytę

Ile procent dajesz swoim 50 procentom?

Otrzymaliśmy kolejny bardzo ciekawy list – opis zdarzenia. Niestety prawdziwego, mało tego, chyba każdy mógł zaobserwować podobne – jakie? Przeczytajcie.

Niedziela, godzina 13.30. Do włoskiej knajpki w Katowicach przychodzi rodzina. Wiek 30-35 lat. Ona typ korporacyjny, menadżer, zarząd. On też typ korporacyjny, raczej pracownik szczebla podstawowego. Przyjechali wózkiem z bliźniaczkami, mniej więcej rocznymi. Ona wybiera miejsce, on się zgadza. Ona: To ja teraz je nakarmię. Ty masz pieluszkę i wycieraj, bo jedzenie plami. Ona karmi, on wyciera. Mija 10 minut. On: Zadzwonię do… Ona: Zadzwonisz jak skończymy. On: odkłada telefon. Ona: Teraz Ty karmisz. On: zamienia się z nią miejscami. To ona jest głośniejsza, wybiera potrawy i wina, negocjuje z kelnerką. On raczej cichy, podąża za nią. Tak sobie myślę: współczesna rodzina. A potem przychodzi refleksja: dobrze, że mają 2 córki. Co by było, gdyby mieli 2 synów?

No właśnie, co by było?

Jestem mężczyzną. Mam 49 lat, dwoje dzieci. Syn 24 lata, który notabene dzisiaj wyprowadza się z domu rodzinnego do wynajętego przez siebie mieszkania, za które płaci pieniędzmi przez siebie zarobionymi. Dodam tylko, że kończy właśnie dzienne studia i pracuje od 2 lat (ale jestem z niego dumny). Córka 23 lata, studentka 4 roku, studiuje za granicą. Utrzymuje się tam i płaci za studia ze stypendium, które otrzymuje za wypracowane wyniki w nauce (też jestem z niej dumny).

Zawód: psychoterapeuta. Od kilku, może 10, lat obserwuję najpierw z zaciekawieniem, potem z niepokojem, a teraz z przerażeniem współczesnych mężczyzn. Co się z nimi, a w zasadzie z nami, porobiło? Jak zniknęliśmy z planu głównego, lądując gdzieś w tle i to jeszcze nie najwyraźniejszym?

Gdy myślę o opisanym powyżej mężczyźnie (ojcu) to przypominają mi się początki mojego ojcostwa. Miałem 25 lat, gdy urodził mi się syn. Przez pierwsze 3 był przeze mnie przewijany, noszony, kąpany. Moja żona bała się go brać na ręce. Dostawała go tylko do karmienia. Robiłem to naturalnie. Oczywiście bałem się jak diabli, ale robiłem to. Nie przyszło mi do głowy, na szczęście, wzywanie na pomoc babć, cioć, koleżanek. To ja przekonałem siebie i żonę, że nasz syn, a potem córka, będzie wychowywany na brzuchu tzn. na swoim brzuchu będzie spędzał czas, gdy leży w łóżeczku, wózku, oprócz oczywiście karmienia, przewijania (tzw. śmierć łóżeczkowa nie była wtedy opisanym zjawiskiem).

Intensywnie współuczestniczyłem w opiece i wychowaniu naszych dzieci od samego początku. Świadomie napisałem współuczestniczyłem, a nie, że wspierałem żonę w tych czynnościach. Od początku rozumiałem, że 50% moich genów u dzieci oznacza moje 100% zaangażowanie w realizację zadań jako ojca. Matka naszych dzieci nie zrobi tego za mnie. Skąd wiedziałem, że tak ma być? Wtedy nie wiedziałem. Teraz już wiem. Ona tego nie zrobi, bo jest matką. Ja nie zastąpię jej w byciu mamą, a ona nie zastąpi mnie w byciu tatą dla naszych dzieci.

Co z tymi 100%?

Wróćmy do współczesnych mężczyzn i ojców. Myślę, że wielu z nich niestety nie podjęło tych 100% odpowiedzialności za bycie ojcem albo dało się okraść, częściowo lub całkowicie, z tych procentów przez matki swoich dzieci lub jeszcze gorzej, przez ich babcie. Ze zdumieniem obserwuję, że ojcowie nie mają zdania  na temat opieki lub wychowania swoich dzieci lub to zdanie pozwalają sobie narzucić. Są bierni, krok za swoimi partnerkami, które mówią potem, że są przeciążone obowiązkami, odpowiedzialnością, często samotne i… mają rację. Niekiedy nawet nie mają się z kim pokłócić o dzieci.

Jaki obraz mężczyzny wynosi z domu córka, która, tak jak jedna z moich pacjentek, wykrzyczała swemu ojcu na terapii rodzinnej: Ty to mi nawet nigdy garów nie kazałeś umyć. Jakież bolesne rozczarowanie córki swoim ojcem. Jakże boleśnie rozczarowuje się swoim ojcem syn, któremu ojciec nie daje wzorca, co to znaczyć być dorosłym mężczyzną, nie wspiera syna w separowaniu się, budowaniu własnej autonomii wobec matki i ostatecznie nie pomaga w opuszczeniu domu rodzinnego, rozpoczęcia samodzielnego życia, niekiedy stosując dobrowolny przymus. Taki partner i ojciec to tragedia dla kobiet oraz dzieci, niezależnie od płci.


Tagi
#kryzys #listy do Masculinum #motywacja #relacje
O autorze
Jacek Masłowski
Jestem psychoterapeutą Gestalt, terapeutą EMDR. Szkoliłem się w Instytucie Terapii Gestalt w Krakowie, której program spełnia kryteria MZiOZ kształcenia psychoterapeutów. Studiowałem psychologię na Uniwersytecie SWPS w Warszawie i Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, ukończyłem filozofię na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Jestem trenerem grupowym i coachem. Współzałożycielem i prezesem Fundacji Masculinum dedykowanej mężczyznom, a także współzałożycielem Instytutu Psychoterapii Masculinum. Współautorem książki „Czasem czuły, czasem barbarzyńca” opowiadającej o współczesnych mężczyznach, którą napisałem z Tomaszem Kwaśniewskim. Kobiecości przyglądam się razem z Joanną Drosio-Czaplińską w mojej nowej książce „Czasem Święta, czasem ladacznica. Kobiecość dla odważnych”, której premiera wiosną. Wierzę, że umiejętność życia w świadomym kontakcie ze sobą i swoimi potrzebami buduje satysfakcjonujące relacje z ludźmi i światem. Jeśli tak nie jest, warto przyjrzeć swoim przekonaniom. Większość z nas nie zdaje sobie sprawy z ich siły i tego, w jaki sposób zaburzają życie. Szczególnie interesują mnie problemy współczesnych mężczyzn – to bardzo ważny obszar pracy terapeutycznej. Świat stawia przed nami, mężczyznami oczekiwania, obsadza w rolach, którym staramy się sprostać: mąż, partner, ojciec, człowiek sukcesu… Nie jest łatwo być mężczyzną we współczesnym świecie. Wiem też, że jak trudno jest przyznać się przed samym sobą do swoich ograniczeń, do uczucia bezsilności, a jeszcze trudniej poprosić o pomoc.
Więcej u autorze
Więcej wpisów autora
Powiązane artykuły

To również może Cię zainteresować

Rozmiar ma znaczenie
Data
14.08.2025
Gra pozorów
Data
22.05.2022
Walka o wyniesienie śmieci
Data
10.03.2019
Miłość z sieci, czyli jak szukać, by znaleźć
Data
08.02.2019
Zobacz więcej

Instytut Zdrowia Psychicznego Masculinum

Dowiedz się więcej

Fundacja 
Masculinum

Dowiedz się więcej

Portal Masculinum to źródło rzetelnej wiedzy i inspiracji o męskości i rozwoju mężczyzn.

Instytut Zdrowia Psychicznego Masculinum s.c
NIP: 797 208 82 91

Poznaj nas bliżej
Fundacja
  • Fundacja
  • Aktualności
  • Kontakt
  • Regulamin Terapii i warsztatów
Instytut
  • Instytut
  • Aktualności
  • Książki
  • Kontakt
  • Regulamin Terapii i warsztatów
Edukacja i rozwój
  • Szkoła Psychoterapii Gestalt
  • Wymagania i regulamin Szkoły Psychoterapeutów Gestalt ITEG
  • Męskie kręgi
Więcej
  • RODO
  • Portal
  • Kontakt
logo stopka
© Masculinum 2026
|
Polityka prywatności
Realizacja: NOVEO - Agencja interaktywna
Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco

Zarządzaj zgodą
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Zarządzaj opcjami Zarządzaj serwisami Zarządzaj {vendor_count} dostawcami Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
{title} {title} {title}