Jak wychować wolnego człowieka? - Masculinum - Dedykowane mężczyznom
Logo
  • Szkoła Psychoterapeutów
    • Warsztat Świadomość – rekrutacja do szkoły
    • Kurs podstawowy (2 lata)
    • Kurs Zaawansowany (2 lata)
    • Superwizja
    • Kurs Psychologii
    • Kurs Podstaw wiedzy medycznej
    • Najczęściej zadawane pytania
  • Instytut
  • Fundacja
  • Portal
  • Męskie Kręgi
  • Warsztaty
  • Konto
  • Kontakt
  • Umów wizytę
Umów wizytę
Umów wizytę

Jak wychować wolnego człowieka?

Mimo że od założenia szkoły Summerhill upłynie niedługo sto lat (Aleksander Neill założył ją w roku 1921 roku), powody, dla których powstała, stają się przedmiotem gorącej publicznej debaty dopiero dziś. Wtedy, zaledwie trzy lata po przerażającym i przygnębiającym doświadczeniu I wojny światowej, ludzie mądrzy i wrażliwi gorączkowo szukali sposobu na to, aby podobna tragedia nigdy więcej się nie powtórzyła.

Część z nich uznała za najważniejszą strategię prewencyjną – zreformowanie sposobu wychowywania i kształcenia nowych, powojennych pokoleń młodzieży. Przyjęli narzucające się założenie, że starsze pokolenie całkowicie zawiodło i rozczarowało, doprowadzając do niewyobrażalnej wojennej katastrofy. W konsekwencji uznali, że nie wolno ani chwili dłużej powielać modelu wychowawczego i edukacyjnego opartego na tresurze i indoktrynacji dzieci przez dorosłych. Innymi słowy, postulowali zaprzestanie infekowania umysłów młodych ludzi fobiami, nerwicami, nacjonalizmami i szowinizmami, boleśnie doświadczonych, przeszłych pokoleń. Postanowili zaufać dzieciom, ich wrodzonej empatii, ich zdolności do kochania i zachwytu nad światem i ludźmi, bez względu na rasę, narodowość czy religię. Zrozumieli i docenili młodzieżową potrzebę kulturowego i pokoleniowego buntu. Uwierzyli także w naturalny pęd młodych do zdobywania wiedzy, rozwijania zdolności i zalet charakteru. W Polsce – w tym samym czasie – podobnie myślał, pisał i działał Janusz Korczak, który przesłanie o korzyściach płynących z abdykacji dorosłych zawarł m.in. w książce Król Maciuś I. W Niemczech i w Stanach szokował konserwatywnych ideologów i edukatorów zbuntowany uczeń Freuda – Wilhelm Reich.

Odporność na zmiany

Nie zdążyli. Nie minęło 20 lat i wybuchła kolejna wojna – psychotycznie okrutna, krwawa, tragiczna i poniżająca. Nie mieli szans. Bo ideologie, instytucje i procesy edukacyjne należą do najbardziej konserwatywnych, najbardziej upolitycznionych, najmniej podatnych na zmiany. Dryfują przez ocean czasu z inercją Titanica. Nie są w stanie zmienić kursu nawet wtedy, gdy lodowa góra, która może je zatopić, od dawna widnieje na horyzoncie. Do tej katastrofalnej w skutkach inercji przyczynia się w ogromnej mierze postawa rodziców, od wieków żywiących przekonanie, że ich dzieci powinny myśleć, czuć i wybierać tak jak oni. Zatem w najlepszej wierze przekazują im swoje anachroniczne poglądy i rozumienie świata, czyniąc ich nosicielami i zakładnikami swoich kompleksów, słabości i ograniczeń. Jakże często ten niefortunny proces uznajemy za przejaw rodzicielskiej miłości i międzypokoleniowej więzi. Niestety, dalece bardziej prawdopodobnie brzmi bolesna konstatacja hinduskiego mistyka Krishnamurtiego: Gdybyśmy naprawdę potrafili kochać nasze dzieci to na świecie nie byłoby wojen. Z pewnością, dlatego mniejsze i większe wojny toczą się na świecie nieustannie. Na szczęście, udało nam się jak dotąd uniknąć nowej wojny światowej. Ale wiele wskazuje na to, że jeśli szybko się nie opamiętamy, to nie uda nam się uniknąć globalnej katastrofy cywilizacyjnej. Dzisiaj wyzwania, przed jakimi stoją następne pokolenia, są znacznie większe i poważniejsze niż te, na które nie udało się ludzkości adekwatnie odpowiedzieć po dwóch wielkich wojnach.

Skala tych problemów decyduje o poczuciu pilnej niezbędności i o wysokiej temperaturze debaty o edukacji, która się obecnie toczy we wszystkich rozwiniętych krajach świata. Nie sposób bowiem przecenić wagi pytania: Jak kształcić i wychowywać współczesne dzieci i młodzież na ludzi mogących sprostać dramatycznie trudnym, dotychczas niespotykanym wyzwaniom XXI wieku? Czy dalej kazać im oddychać klimatem konkurencji, bezwzględnej walki o indywidualny byt i karierę, przygotowywać do korporacyjnej pracy ponad siły i ćwiczyć w zaprzeczaniu ich najważniejszym psychologicznym i egzystencjalnym potrzebom? Czy może raczej z pokorą i klasą uznać, że my dorośli znowu zawiedliśmy, doprowadzając tym razem całą planetę na skraj katastrofy, i abdykować z roli nieomylnego wychowawcy-uzurpatora. Może czas – wzorem założycieli i kontynuatorów Summerhill – uwierzyć, że jeśli choć w niewielkiej mierze uchronimy kreatywne umysły i odważne, otwarte serca młodych ludzi przed zainfekowaniem naszymi ograniczonymi poglądami, traumami i kompleksami, to znajdą oni sposób na porozumienie i planetarną solidarność ponad wszelkimi podziałami – i zaczną dzięki temu naprawiać popsuty przez poprzednie pokoleniu świat.

To zapewne nie przypadek, że Summerhill wbrew wszystkiemu przetrwał na brytyjskiej wyspie prawie sto lat i wychował tysiące ludzi ukształtowanych zupełnie inaczej, niż to czyni dominujący na świecie system edukacyjny. Doczekał się też wreszcie zasłużonej roli sprawdzonego wzorca i inspiratora dla wielu ważnych i kreatywnych inicjatyw edukacyjnych wyłaniających się obecnie w wielu krajach z coraz większą siłą i odwagą. Wygląda na to, że pełzająca rewolucja w edukacji już się dzieje i – wszędzie tam, gdzie działa demokracja – osiąga skalę w dziejach niespotykaną. Również w Polsce coraz śmielej powstają szkoły demokratyczne inspirowane Summerhill. Popularne staje się też uczenie dzieci w domach (home schooling) a także un-schooling (w wolnym tłumaczeniu „odszkalanie”). Państwowy, scentralizowany system edukacyjny jest coraz powszechniej kontestowany przez rodziców, którzy – zapewne z różnych powodów – dostrzegają jego anachroniczność, nieadekwatność, a nawet szkodliwość. Dzieje się tak, bo chyba wszyscy w głębi duszy przeczuwamy, że wolny od konfliktów i wojen, sprawiedliwy i harmonijny świat mogą stworzyć tylko młodzi, nieskrępowani negatywnym dziedzictwem pokoleń, odważni, kreatywni ludzie.

Summerhill w Polsce

W tej sytuacji książka Summerhill musiała się wreszcie znaleźć w polskich księgarniach. Z satysfakcją prezentujemy więc Państwu unikalną opowieść o śmiałej filozofii i skutecznej, innowacyjnej strategii wychowawczo-edukacyjnej. Mamy graniczącą z pewnością nadzieję, że wniesie ona nowe, ważne wątki do toczącej się debaty o reformie szkoły i stanie się dla wielu młodych ludzi a także dla rodziców, nauczycieli, edukatorów i polityków, źródłem nadziei i inspiracji.

[button color=”black” size=”medium” link=”http://ipsi.pl/wp-content/uploads/2014/10/fragmenty_summerhill.pdf” target=”blank” ]Przeczytaj fragmenty[/button]

 


Tagi
#A.S. Neil #Summerhill #Wojciech Eichelberger #wychowanie
O autorze
Jacek Masłowski
Jestem psychoterapeutą Gestalt, terapeutą EMDR. Szkoliłem się w Instytucie Terapii Gestalt w Krakowie, której program spełnia kryteria MZiOZ kształcenia psychoterapeutów. Studiowałem psychologię na Uniwersytecie SWPS w Warszawie i Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, ukończyłem filozofię na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Jestem trenerem grupowym i coachem. Współzałożycielem i prezesem Fundacji Masculinum dedykowanej mężczyznom, a także współzałożycielem Instytutu Psychoterapii Masculinum. Współautorem książki „Czasem czuły, czasem barbarzyńca” opowiadającej o współczesnych mężczyznach, którą napisałem z Tomaszem Kwaśniewskim. Kobiecości przyglądam się razem z Joanną Drosio-Czaplińską w mojej nowej książce „Czasem Święta, czasem ladacznica. Kobiecość dla odważnych”, której premiera wiosną. Wierzę, że umiejętność życia w świadomym kontakcie ze sobą i swoimi potrzebami buduje satysfakcjonujące relacje z ludźmi i światem. Jeśli tak nie jest, warto przyjrzeć swoim przekonaniom. Większość z nas nie zdaje sobie sprawy z ich siły i tego, w jaki sposób zaburzają życie. Szczególnie interesują mnie problemy współczesnych mężczyzn – to bardzo ważny obszar pracy terapeutycznej. Świat stawia przed nami, mężczyznami oczekiwania, obsadza w rolach, którym staramy się sprostać: mąż, partner, ojciec, człowiek sukcesu… Nie jest łatwo być mężczyzną we współczesnym świecie. Wiem też, że jak trudno jest przyznać się przed samym sobą do swoich ograniczeń, do uczucia bezsilności, a jeszcze trudniej poprosić o pomoc.
Więcej u autorze
Więcej wpisów autora
Powiązane artykuły

To również może Cię zainteresować

Twórcze przystosowanie w niestabilnych czasach – część 2
Data
18.09.2025
Twórcze przystosowanie w niestabilnych czasach – część 1
Data
11.09.2025
Tacierzyństwo czy ojcostwo
Data
03.03.2024
Czasem czuły, czasem barbarzyńca pisze… Felieton Jacka Masłowskiego
Data
30.09.2023
Zobacz więcej

Instytut Zdrowia Psychicznego Masculinum

Dowiedz się więcej

Fundacja 
Masculinum

Dowiedz się więcej

Portal Masculinum to źródło rzetelnej wiedzy i inspiracji o męskości i rozwoju mężczyzn.

Instytut Zdrowia Psychicznego Masculinum s.c
NIP: 797 208 82 91

Poznaj nas bliżej
Fundacja
  • Fundacja
  • Aktualności
  • Kontakt
  • Regulamin Terapii i warsztatów
Instytut
  • Instytut
  • Aktualności
  • Książki
  • Kontakt
  • Regulamin Terapii i warsztatów
Edukacja i rozwój
  • Szkoła Psychoterapii Gestalt
  • Wymagania i regulamin Szkoły Psychoterapeutów Gestalt ITEG
  • Męskie Kręgi
Więcej
  • RODO
  • Portal
  • Kontakt
logo stopka
© Masculinum 2026
|
Polityka prywatności
Realizacja: NOVEO - Agencja interaktywna
Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco

Zarządzaj zgodą
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Zarządzaj opcjami Zarządzaj serwisami Zarządzaj {vendor_count} dostawcami Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
{title} {title} {title}