Mężczyzna też rodzic - Masculinum - Dedykowane mężczyznom
Logo
  • Szkoła Psychoterapeutów
    • Warsztat Świadomość – rekrutacja do szkoły
    • Kurs podstawowy (2 lata)
    • Kurs Zaawansowany (2 lata)
    • Superwizja
    • Kurs Psychologii
    • Kurs Podstaw wiedzy medycznej
    • Najczęściej zadawane pytania
  • Instytut
  • Fundacja
  • Portal
  • Męskie Kręgi
  • Warsztaty
  • Konto
  • Kontakt
  • Umów wizytę
Umów wizytę
Umów wizytę

Mężczyzna też rodzic

Otrzymaliśmy ostatnio kolejny, bardzo intrygujący, wręcz z historią kryminalną w tle list – przeczytajcie i powiedzcie, co myślicie o problemie, o którym traktuje.

Przeraził mnie swego czasu artykuł Ojcze nasz w magazynie Wysokie Obcasy, ponieważ przypomniał mi dawną historię, która mogłaby mieć podobny finał…

Historia jednego związku

Moja ex, pomimo początkowo silnego zaangażowania, stopniowo zaczęła podkopywać fundamenty naszego związku. Przeszkadzało jej niemal wszystko, nawet te cechy, za które początkowo bardzo mnie ceniła. Wymagała dużo, jednocześnie mało dając od siebie i nie mogąc, czy też nie chcąc, zrozumieć, że w związku oprócz praw mamy też obowiązki. Wszelkie próby zmiany tego stanu rzeczy kończyły się konstrukcją podobną do trylematu Agryppy: czegokolwiek nie powiesz i tak nic nie udowodnisz, bo jestem starsza, bo poraniona, bo mam dziecko z poprzedniego związku. A tak naprawdę: bo słabiej kocham i mogę ustalać zasady. To dość patologiczne podejście skutkowało tym, że przesadnie (i na pokaz) kochała cały świat, a jednocześnie potrafiła okrutnie dopiekać własnemu partnerowi.

Dziecko?

Po kilku miesiącach takich bojów, związek się rozpadł, a ja znalazłem nową dziewczynę, z którą próbowałem ułożyć sobie życie. I tu zaczyna się opowieść detektywistyczna, gdyż jakiś czas po spaleniu wszelkich mostów, pocztą pantoflową dostaję wiadomość, że moja ex jest w ciąży. Od razu wydało mi się to dziwne, gdyż zawsze się zabezpieczaliśmy, ale przecież nie ma w 100% skutecznej metody antykoncepcji, czasem wystarczy mieć pecha. Postanowiłem sprawdzić wiadomość u źródła. Informację potwierdziła, bez jakichkolwiek żądań wobec mojej osoby, za to z pretensjami do osób trzecich, dzięki którym sprawa została ujawniona. Sprawa od samego początku wydała mi się mocno podejrzana. W końcu która matka świadomie pozbawiłaby swoje dziecko ojca, nie wspominając już o takich kwestiach, jak uznanie ojcostwa i alimenty?

Po nitce do kłębka…

Znając moją ex wiedziałem, że wszystko jest możliwe. Obawiałem się, iż urodzi dziecko w tajemnicy i za 20 lat ktoś zapuka do mych drzwi mówiąc: Dzień dobry, jestem pańskim synem, a właściwie to – witaj, tato! Trzeba było działać, a czas naglił. Ponieważ jakiś czas potem całkowicie urwała ze mną kontakt (przedtem uparcie brnąc w historię o ciąży – twierdząc, że widziała owo dziecko na USG), postanowiłem sprawdzić, co naprawdę się dzieje. Zaczaiłem się z lornetką pod jej blokiem, przedtem rozstawiwszy czujki kontrolujące teren ze wszystkich stron, z których mogła nadejść. Po paru godzinach wyczekiwania, widząc błysk latarki na jednym z rogów, wzmogłem czujność. Na szczęście moje obawy szybko się rozwiały – obserwując ją przez lornetkę, zauważyłem, że jest płaska jak deska, choć do porodu, według moich obliczeń, pozostał miesiąc. Wiem, może to dziwna metoda sprawdzenia, co się stało, jak na tak poważną sprawę, ale niestety wszelkie inne zawiodły.

To przykre, że dorosła osoba (po trzydziestce) nie potrafiła uczciwie porozmawiać i wyłożyć kawy na ławę, tylko chowała się za niedomówieniami i zmusiła w ten sposób drugą stronę do partyzanckich działań rodem z Akcji pod Arsenałem.

Epilog

Po latach, poruszając ten temat w rozmowie i zarzucając jej kłamstwo, usłyszałem: Ale o co chodzi, przecież moja ciąża to moja sprawa! Czy faktycznie? A może jednak nie w 100%, może jednak ojciec też powinien mieć coś do powiedzenia, a przede wszystkim mieć prawo do poznania, w sposób przejrzysty i klarowny faktycznego stanu rzeczy?

Po osobie, którą kochałem, nie spodziewałbym się tak cynicznego (czy może bezmyślnego?) okrucieństwa. Z drugiej strony, Krystyna Kofta pisała o matce, która nawet leżąc na łożu śmierci nie chciała wyjawić byłemu mężowi miejsca pobytu córki (Jak zdobyć, utrzymać i porzucić mężczyznę).

Uprzedzając komentarze z serii: Napisz lepiej, co jej zrobiłeś, odpowiem zawczasu: kochałem i oczekiwałem partnerskiego związku opartego na równych prawach i obowiązkach. A że trafiła mi się osoba specyficzna, kochająca na pokaz cały świat, jednocześnie niepotrafiąca porządnie pokochać tej najbliższej osoby – to już inna śpiewka.

Tak zresztą bywa dość często – im bardziej wartościowy i idealistycznie nastawiony mężczyzna, tym większa szansa, że trafi na osobę cynicznie grającą na jego uczuciach i posuwającą się nawet do tak niesmacznych gierek…

Mam świadomość, że działa to w obie strony, jednak warto wśród podobnych wyznań kobiet, w których tonie internet, usłyszeć także męski głos. Wbrew temu, co często się słyszy, my – mężczyźni też chcemy tworzyć stabilne związki i wychowywać nasze dzieci. Naprawdę.


Tagi
#dzieci #męskość #wychowanie #związek
O autorze
Jacek Masłowski
Jestem psychoterapeutą Gestalt, terapeutą EMDR. Szkoliłem się w Instytucie Terapii Gestalt w Krakowie, której program spełnia kryteria MZiOZ kształcenia psychoterapeutów. Studiowałem psychologię na Uniwersytecie SWPS w Warszawie i Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, ukończyłem filozofię na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Jestem trenerem grupowym i coachem. Współzałożycielem i prezesem Fundacji Masculinum dedykowanej mężczyznom, a także współzałożycielem Instytutu Psychoterapii Masculinum. Współautorem książki „Czasem czuły, czasem barbarzyńca” opowiadającej o współczesnych mężczyznach, którą napisałem z Tomaszem Kwaśniewskim. Kobiecości przyglądam się razem z Joanną Drosio-Czaplińską w mojej nowej książce „Czasem Święta, czasem ladacznica. Kobiecość dla odważnych”, której premiera wiosną. Wierzę, że umiejętność życia w świadomym kontakcie ze sobą i swoimi potrzebami buduje satysfakcjonujące relacje z ludźmi i światem. Jeśli tak nie jest, warto przyjrzeć swoim przekonaniom. Większość z nas nie zdaje sobie sprawy z ich siły i tego, w jaki sposób zaburzają życie. Szczególnie interesują mnie problemy współczesnych mężczyzn – to bardzo ważny obszar pracy terapeutycznej. Świat stawia przed nami, mężczyznami oczekiwania, obsadza w rolach, którym staramy się sprostać: mąż, partner, ojciec, człowiek sukcesu… Nie jest łatwo być mężczyzną we współczesnym świecie. Wiem też, że jak trudno jest przyznać się przed samym sobą do swoich ograniczeń, do uczucia bezsilności, a jeszcze trudniej poprosić o pomoc.
Więcej u autorze
Więcej wpisów autora
Powiązane artykuły

To również może Cię zainteresować

Rozmiar ma znaczenie
Data
14.08.2025
Gra pozorów
Data
22.05.2022
Walka o wyniesienie śmieci
Data
10.03.2019
Miłość z sieci, czyli jak szukać, by znaleźć
Data
08.02.2019
Zobacz więcej

Instytut Zdrowia Psychicznego Masculinum

Dowiedz się więcej

Fundacja 
Masculinum

Dowiedz się więcej

Portal Masculinum to źródło rzetelnej wiedzy i inspiracji o męskości i rozwoju mężczyzn.

Instytut Zdrowia Psychicznego Masculinum s.c
NIP: 797 208 82 91

Poznaj nas bliżej
Fundacja
  • Fundacja
  • Aktualności
  • Kontakt
  • Regulamin Terapii i warsztatów
Instytut
  • Instytut
  • Aktualności
  • Książki
  • Kontakt
  • Regulamin Terapii i warsztatów
Edukacja i rozwój
  • Szkoła Psychoterapii Gestalt
  • Wymagania i regulamin Szkoły Psychoterapeutów Gestalt ITEG
  • Męskie Kręgi
Więcej
  • RODO
  • Portal
  • Kontakt
logo stopka
© Masculinum 2026
|
Polityka prywatności
Realizacja: NOVEO - Agencja interaktywna
Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco

Zarządzaj zgodą
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Zarządzaj opcjami Zarządzaj serwisami Zarządzaj {vendor_count} dostawcami Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
{title} {title} {title}