"Mnie ślub jest niepotrzebny, tak samo jak rozwód. Związek by mi wystarczył" - Masculinum - Dedykowane mężczyznom
Logo
  • Szkoła Psychoterapeutów
    • Warsztat Świadomość – rekrutacja do szkoły
    • Kurs podstawowy (2 lata)
    • Kurs Zaawansowany (2 lata)
    • Superwizja
    • Kurs Psychologii
    • Kurs Podstaw wiedzy medycznej
    • Najczęściej zadawane pytania
  • Instytut
  • Fundacja
  • Portal
  • Męskie Kręgi
  • Warsztaty
  • Konto
  • Kontakt
  • Umów wizytę
Umów wizytę
Umów wizytę

„Mnie ślub jest niepotrzebny, tak samo jak rozwód. Związek by mi wystarczył”

Otrzymaliśmy ostatnio bardzo poruszający list – na temat rzeczywistości, na temat mężczyzn. Niejednej osobie otworzy oczy i zmyje uśmiech z twarzy. Zamieszczamy go anonimowo, ponieważ takie było życzenie autorki. Zapraszamy do lektury i wyrażania opinii – oczywiście z poszanowaniem osoby oraz przemyśleń wszystkich dyskutujących. Jeśli chcesz, aby znalazło się tu Twoje wyznanie, skontaktuj się z nami.

Drogie Bravo!

Niezwykle budująca jest wiadomość, że współcześni mężczyźni chcą odnaleźć się w nowej rzeczywistości, myślą o partnerstwie, poważnie traktują swoje partnerki, kochają dzieci i chcą być zaangażowani uczuciowo w dojrzały związek. Problem chyba polega na tym, że w moim rodzinnym mieście szaleją straszliwe wiatry porywające płeć męską, ponieważ dość trudne jest odnalezienie symbolu XXI-wiecznej męskości.

10 lat życia spędziłam z Mężczyzną. Poznaliśmy się jeszcze w liceum. Stanowiliśmy parę rodem z amerykańskich seriali. Słuchaliśmy wspólnie bluesa, prowadziliśmy inspirujące dyskusje do 5 nad ranem, naszej uwadze nie przeszła żadna premiera teatralna. Dzieliła nas wspólna pasja do wycieczek górskich, jazzu, literatury i poezji. Tak też się potoczyły nasze wybory zawodowe. On skończył reżyserię, ja kompozycję. Za namową rodziców zakrawającą o rozkaz skończyłam również dodatkowy, bardzo praktyczny kierunek – wiadomo, kobiecie zawsze jest trudniej i musi mieć konkretny zawód. Nasz związek przetrwał próbę czasu i odległości. Studiowaliśmy w innych miastach, ale trzymały nas marzenia o wspólnej przyszłości, podboju świata kultury, zdobycia sławy i pieniędzy. Brutalna rzeczywistość marzenia zweryfikowała. Za pierwszą płytę nie dostałam Fryderyka, Mężczyźnie za świetnie oceniony spektakl nie dali nawet Paszportu Polityki!

Zaczęłam pracować w wyuczonym zawodzie, Mężczyzna się obraził na świat i pozostał na utrzymaniu rodziców. W dzień pracowałam po nocach pisałam muzykę i pierwsze artykuły naukowe. Małymi kroczkami posuwałam się do przodu. Mężczyzna długo stał w miejscu, ale jak ruszył to nie w swoją stronę, tylko podjął walkę. Ze mną. Rywalizował o wszystko na każdym kroku. Nie wyszło mu to na dobre. Niespodziewanie podjął decyzję o zdawaniu wraz ze mną na studia doktoranckie, mimo że nigdy nie chciał być naukowcem. Dostał się na niższej lokacie. Otrzymał niższe stypendium, przydzielili mu mniej przedmiotów, nie dostał kredytu mieszkaniowego, który mi przyznali bez mrugnięcia okiem. Za każdą „porażkę” co raz bardziej mnie nienawidził. Im bardziej chciałam mu pomóc tym bardziej ode mnie uciekał i rozpoczynał kolejne rywalizacje z góry skazane na porażkę. Oczywiście teraz wiem, że nie powinnam była mu pomagać, ale byłam młoda i niedoświadczona, a kierowała mną li tylko miłość i chęć pomocy!

Nasz związek się rozpadł, zaczęłam spotykać się z innymi mężczyznami, ale szybko się okazało, że oczekują ode mnie odrobinę innych rzeczy niż myślą, iż oczekują. Tytuł najlepszej doktorantki na wydziale wzbudzał w nich wstręt tak samo jak fakt, że zawodowo świetnie sobie radzę, a moja firma kwitnie. Zaczęłam czuć się zaszczuta. Nie mogłam swobodnie wypowiadać swoich poglądów, dzielić się przemyśleniami odnośnie przeczytanej lektury oraz zdradzać planów naukowych. Przemknęło mi przez myśl, iż może związek z brodatym profesorem byłby rozwiązaniem. On, który osiągnął już wszystko z lubością przygląda się, jak jego ukochana rozwija skrzydła i z brzydkiego kaczątka staje się łabędziem nauki. Niestety. Mój Pan Promotor zostawił żonę (Panią Adiunkt) dla bibliotekarki, Inny Pan Profesor związał się z sekretarką, zaś Prezes Zarządu Ogromnej Spółki poszukiwał kwiatuszka do towarzystwa na spotkania biznesowe. W międzyczasie Mój Ojciec (dr nauk) zostawił Matkę (dr nauk) dla kosmetolożki, a mój Były Mężczyzna zaczął się spotykać z 10 lat młodszą studentką pedagogiki, która cudownie milczy, gdyż jak twierdzi Mężczyzna, skrywa w sobie tajemnicę.

Wszyscy mówią, że szukają partnerstwa, ale ta wizja ich przeraża. Mają mi za złe, iż oczekuję od nich własnego życia, że chciałabym by byli istotami autonomicznymi. Żeby wyszli gdzieś bez swojej dziewczyny, mieli pasje własne, których nie muszę podzielać. Bardzo się lubię ich podziwiać i kręcą mnie mężczyźni, którzy mi imponują, ale ja też bym chciała być odrobinę doceniona. Większość patrzy na mnie jak na wariatkę, kiedy mówię, że ślub nie jest ważny, ważniejszy jest związek. Bardzo jest im przykro, kiedy nie mdleję na punkcie pieniędzy i bardzo się boją kiedy mdleję na punkcie dzieci. Większość z nich jest zestresowana sprawami seksualnymi. Nie lubią o tym rozmawiać, bo przecież oni nie mają żadnego problemu. Kwestię doprowadzenia mnie do orgazmu traktują jak wyzwanie i światową misję, po niepowodzeniu, której zginą haniebnie. Ja natomiast znacznie bardziej cenię sobie czułość i nie odczuwam potrzeby szczytowania co cztery minuty. Po sprzedaniu tajemnej wiedzy, iż bliskość jest dla mnie równie ważna co orgazm słyszę: „A więc jestem beznadziejny?” – no a właśnie nie! Ja bym tylko chciała żeby mój partner w końcu odpuścił. Przestał traktować seks jak zdawanie egzaminu na super kochanka.

Pomyślałam, że pewnie ze mną jest coś nie tak. Że to pewnie wina trudnego dzieciństwa i Ojca, który porzucił Matkę dla kosmetyczki. Zapisałam się na terapię Gestalt, na której uczę się wielu fajnych rzeczy, niemniej nie wpływa to na moje życie osobiste.

Na tle rówieśników jestem skończonym retardem. Mam 31 lat i nie wyszłam za mąż, a większość moich koleżanek jest już po rozwodzie. Te które są mężatkami też raczej nie są szczęśliwe, bo złapały mężów na ciążę i boją się zostać same z potomstwem.

Mnie ślub jest niepotrzebny, tak samo jak rozwód. Związek by mi wystarczył. Taki partnerski z odrobiną miłości.

To nie tak, że piszę ten list w celach matrymonialnych. Po prostu zastanawiam się, ciągle, nieustannie i natrętnie, czy Wasz cel propagowania modelu Nowego Lepszego Mężczyzny, jakże bliski memu sercu jest w ogóle możliwy?

Wasza na zafffffsze,

Anonimowa


Tagi
#listy do Masculinum #relacje #seks #związek
O autorze
Jacek Masłowski
Jestem psychoterapeutą Gestalt, terapeutą EMDR. Szkoliłem się w Instytucie Terapii Gestalt w Krakowie, której program spełnia kryteria MZiOZ kształcenia psychoterapeutów. Studiowałem psychologię na Uniwersytecie SWPS w Warszawie i Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, ukończyłem filozofię na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Jestem trenerem grupowym i coachem. Współzałożycielem i prezesem Fundacji Masculinum dedykowanej mężczyznom, a także współzałożycielem Instytutu Psychoterapii Masculinum. Współautorem książki „Czasem czuły, czasem barbarzyńca” opowiadającej o współczesnych mężczyznach, którą napisałem z Tomaszem Kwaśniewskim. Kobiecości przyglądam się razem z Joanną Drosio-Czaplińską w mojej nowej książce „Czasem Święta, czasem ladacznica. Kobiecość dla odważnych”, której premiera wiosną. Wierzę, że umiejętność życia w świadomym kontakcie ze sobą i swoimi potrzebami buduje satysfakcjonujące relacje z ludźmi i światem. Jeśli tak nie jest, warto przyjrzeć swoim przekonaniom. Większość z nas nie zdaje sobie sprawy z ich siły i tego, w jaki sposób zaburzają życie. Szczególnie interesują mnie problemy współczesnych mężczyzn – to bardzo ważny obszar pracy terapeutycznej. Świat stawia przed nami, mężczyznami oczekiwania, obsadza w rolach, którym staramy się sprostać: mąż, partner, ojciec, człowiek sukcesu… Nie jest łatwo być mężczyzną we współczesnym świecie. Wiem też, że jak trudno jest przyznać się przed samym sobą do swoich ograniczeń, do uczucia bezsilności, a jeszcze trudniej poprosić o pomoc.
Więcej u autorze
Więcej wpisów autora
Powiązane artykuły

To również może Cię zainteresować

Rozmiar ma znaczenie
Data
14.08.2025
Gra pozorów
Data
22.05.2022
Walka o wyniesienie śmieci
Data
10.03.2019
Miłość z sieci, czyli jak szukać, by znaleźć
Data
08.02.2019
Zobacz więcej

Instytut Zdrowia Psychicznego Masculinum

Dowiedz się więcej

Fundacja 
Masculinum

Dowiedz się więcej

Portal Masculinum to źródło rzetelnej wiedzy i inspiracji o męskości i rozwoju mężczyzn.

Instytut Zdrowia Psychicznego Masculinum s.c
NIP: 797 208 82 91

Poznaj nas bliżej
Fundacja
  • Fundacja
  • Aktualności
  • Kontakt
  • Regulamin Terapii i warsztatów
Instytut
  • Instytut
  • Aktualności
  • Książki
  • Kontakt
  • Regulamin Terapii i warsztatów
Edukacja i rozwój
  • Szkoła Psychoterapii Gestalt
  • Wymagania i regulamin Szkoły Psychoterapeutów Gestalt ITEG
  • Męskie Kręgi
Więcej
  • RODO
  • Portal
  • Kontakt
logo stopka
© Masculinum 2026
|
Polityka prywatności
Realizacja: NOVEO - Agencja interaktywna
Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco

Zarządzaj zgodą
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Zarządzaj opcjami Zarządzaj serwisami Zarządzaj {vendor_count} dostawcami Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
{title} {title} {title}