Dać sobie wytchnienie! - Masculinum - Dedykowane mężczyznom
Logo
  • Szkoła Psychoterapeutów
    • Warsztat Świadomość – rekrutacja do szkoły
    • Kurs podstawowy (2 lata)
    • Kurs Zaawansowany (2 lata)
    • Superwizja
    • Kurs Psychologii
    • Kurs Podstaw wiedzy medycznej
    • Najczęściej zadawane pytania
  • Instytut
  • Fundacja
  • Portal
  • Męskie Kręgi
  • Warsztaty
  • Konto
  • Kontakt
  • Umów wizytę
Umów wizytę
Umów wizytę

Dać sobie wytchnienie!

Pewien czas temu wszedł do mojego gabinetu klient, by, z zalecenia lekarza psychiatry, poradzić sobie z tzw. zespołem lęku uogólnionego. Już po chwili naszej rozmowy wyświetliła mi się w głowie scena z filmu „Władca Pierścieni: Dwie Wieże”. W owej scenie Aragorn, po walce z orkami, spada ze skały do rzeki. Po jakimś czasie woda wyrzuca go, zupełnie bezwładnego, na brzeg. Tam znajduje go jego koń, Brego. Ostatkiem sił Aragorn wdrapuje się na jego grzbiet, by poniósł go, ledwo żywego, do Helmowego Jaru.

Pomyślałem sobie, że to bardzo znaczące skojarzenie – w jakiś sposób pokazujące mi, że być może mój nowy klient był na skraju wyczerpania. Bardzo szybko okazało się to prawdą. Praca terapeutyczna zaczęła się więc od tego, by dać choć trochę regeneracji, czy wręcz „odkarmić” życzliwością, bezpieczeństwem i uważnością.

Czy był to tylko ten jeden raz? Nie.

Często spotykam w gabinecie mężczyzn, którzy wchodzą pewnym krokiem, ale szybko okazuje się, że „jadą na oparach”. W pędzie życia, pomiędzy pracą a rodziną, czasami między pracą a samotnością, nie zauważają, jak bardzo nadużywają siebie! Nie czują, gdy ich siły kończą się a ciało (i umysł, duch, dusza?) woła o odżywienie. Często dopiero kryzys w postaci fizycznej choroby, bezsenności, ataków paniki czy powalającej depresji zmusza ich do zatrzymania się. Dlaczego tak się dzieje?

Przychodzą mi do głowy dwie przyczyny, biorąc pod uwagę historie, które słyszę w gabinecie. Najczęściej są bardzo podobne, zmieniają się tylko życiowe dekoracje.

Życie dla innych

Facet zrobi naprawdę dużo, by jego bliscy byli szczęśliwi.

Często utożsamiamy naszą wartość z poczuciem bycia przydatnym, dlatego rolę Ratownika przyjmujemy jakby domyślnie. Wtedy, naszym życiowym zadaniem staje się dbanie o szczęście i zadowolenie wszystkich dookoła nas, z głęboko ukrytą nadzieją, że może i nami ktoś się kiedyś zajmie. Jednocześnie dzieje się tak, że Ratownik „trafia” na ludzi, którzy pozornie potrzebują ratunku. Są to np. partnerki, które oczekują uszczęśliwiania od partnera, choć same nie wiedzą, czym to szczęście miałoby być. I wtedy zaczyna się niekończący taniec domyślania się, starania o czyjeś szczęście i dowiadywania się, że to jeszcze nie jest to, że to jeszcze nie wystarczy. Że znów się nie domyślił.

Zresztą, nie musi to być taniec z partnerką, czy partnerem. To może być taniec z pracodawcą, którego nigdy nie da się zadowolić, z ojcem czy matką, którzy ciągle będą kręcić głową z dezaprobatą, czy z „przyjaciółmi” ciągle oczekującymi pomocy i obrażającymi się, gdy próbujesz odmówić.

Zapomnieć siebie

By w dorosłym życiu wikłać się w takie relacje, trzeba być kształtowanym w tym kierunku od dzieciństwa. Gdy na miłość, uwagę i życzliwość rodziców trzeba zarobić dobrymi stopniami, grzecznością, zwycięstwami w sporcie lub czymkolwiek innym. Dziecko uczy się wtedy, że jego własne pragnienia i potrzeby nie są ważne. Szybko zauważa, że swoje sprawy musi wycofać, by mieć siły zadowalać innych.

Czasem nagradza się dzieci uwagą i dobrym słowem za bycie „szlachetnym”, czyli: dzielenie się wszystkim z innymi (choć ci inni nie dzielą się z nami), nie trzymanie niczego dla siebie (nawet ukochanej zabawki, bo to egoistyczne), myślenie zawsze najpierw o innych (bez oczekiwania tego dla siebie, bo to samolubne).

Tak….. dzielenie się, uważność i pomoc innym są ważne, ale nie mogą być opłacone zapomnieniem siebie. Idąc w świat z tak skrajnie i nieelastycznie ukształtowaną postawą, mamy wręcz gwarancję, że znajdziemy się wśród ludzi, którzy natychmiast skorzystają z owej „szlachetności”. I trudno się dziwić, no bo dlaczego nie brać, jak ktoś chętnie daje?

Zatroszczyć się o siebie

Często dopiero skrajne wyczerpanie zmusza mężczyzn do zajęcia się sobą. Czynią to, niestety, bardzo opornie, bo przecież zajmowanie się sobą jest „samolubne” albo oznacza „cackanie się ze sobą”.

By wyjść z takiego „zaklętego miejsca” trzeba dużo czasu i mocnego wsparcia. Potrzebne jest odkrywanie, czego ja potrzebuję dla samego siebie. Potrzebne jest zrozumienie, że spełnianie własnych potrzeb nie czyni nas złymi ludźmi. Być może trzeba też będzie uznać, że dla niektórych ludzi z otoczenia staniemy się „tymi złymi”, gdy zajmiemy się sobą, nie dając wszystkiego, co mamy, na zaspokojenie cudzych potrzeb.

I to też jest w porządku.


Tagi
#męska tożsamość #męskość #motywacja #rozwój osobisty #związki
O autorze
Michał Krysiak
Jestem certyfikowanym psychoterapeutą Gestalt, z akredytacją European Association for Gestalt Therapy (EAGT). Pracuję z dorosłymi zmagającymi się z trudnościami w relacjach osobistych i zawodowych, depresją oraz lękiem. Ukończyłem specjalistyczne szkolenia z pracy w obszarach seksualności, zaburzeń odżywiania i traumy. Wspieram także osoby doświadczające odmienności, związanej z orientacją seksualną, narodowością, czy wyznaniem. Ważna dla mnie otwartość na to, że jesteśmy różni, nieidealni, unikalni, a jednocześnie często potrzebujemy podobnych rzeczy: poczucia bezpieczeństwa, wsparcia, więzi, sensu, celu, twórczości, przyjaźni, sprawczości, eksploracji… Psychoterapia jest dla mnie, m. in., odkrywaniem swoich potrzeb oraz sposobów, by je realizować i cieszyć się pełnią życia. Jest również znajdowaniem wyjścia z poczucia bezsensu, pustki oraz z zawikłanych relacji, które ściągają w dół, zamiast nieść radość. Pracuję pod stałą superwizją i kieruję się kodeksem etycznym EAGT i PTPG. Posiadam ponad 16-letnie doświadczenie w biznesie korporacyjnym, gdzie zajmowałem się projektami dotyczącymi zarządzania kryzysem, komunikacji i zrównoważonego rozwoju. Dodatkowo prowadzę procesy coachingowe, szkolenia oraz warsztaty dla biznesu. Dzięki temu doświadczeniu mogę wspierać osoby na różnych stanowiskach w radzeniu sobie ze stresem, trudnymi wyzwaniami zawodowymi oraz wypaleniem. Obroniłem doktorat na SGGW i odbyłem staż naukowy w INRA we Francji, gdzie prowadziłem badania w dziedzinie biologii molekularnej oraz zajęcia ze studentami – do dziś rozwijanie ludzi i praca oparta na podstawach naukowych są dla mnie bardzo ważne.
Więcej u autorze
Więcej wpisów autora
Powiązane artykuły

To również może Cię zainteresować

Kiedy miłość staje się pułapką??
Data
14.05.2026
Mężczyzna ucywilizowany !!
Data
07.05.2026
Zdecyduj, aby decydować!
Data
29.04.2026
Co znaczy rozstanie dla wielu mężczyzn??
Data
23.04.2026
Zobacz więcej

Instytut Zdrowia Psychicznego Masculinum

Dowiedz się więcej

Fundacja 
Masculinum

Dowiedz się więcej

Portal Masculinum to źródło rzetelnej wiedzy i inspiracji o męskości i rozwoju mężczyzn.

Instytut Zdrowia Psychicznego Masculinum s.c
NIP: 797 208 82 91

Poznaj nas bliżej
Fundacja
  • Fundacja
  • Aktualności
  • Kontakt
  • Regulamin Terapii i warsztatów
Instytut
  • Instytut
  • Aktualności
  • Książki
  • Kontakt
  • Regulamin Terapii i warsztatów
Edukacja i rozwój
  • Szkoła Psychoterapii Gestalt
  • Wymagania i regulamin Szkoły Psychoterapeutów Gestalt ITEG
  • Męskie Kręgi
Więcej
  • RODO
  • Portal
  • Kontakt
logo stopka
© Masculinum 2026
|
Polityka prywatności
Realizacja: NOVEO - Agencja interaktywna
Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco

Zarządzaj zgodą
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Zarządzaj opcjami Zarządzaj serwisami Zarządzaj {vendor_count} dostawcami Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
{title} {title} {title}