Zdarza się nam, że opadamy w poczuciu bezwładu. Ogarnia nas wir myśli, emocji i decyzji, któremu pozwalamy wciągnąć się niekiedy aż na samo dno.
Tam dopiero – zmęczeni, poturbowani lub roztrzaskani zaczynamy zbierać myśli i „składać się do kupy”. Siedzimy na rumowisku relacji, własnej moralności, czy roztrzaskanego obrazu samego siebie, otępiali, zniesmaczeni, bądź zdruzgotani.
Czasami możemy próbować zmiękczyć swój upadek filozofią typu: widocznie musiało się to stać, gdybym umiał inaczej, zrobiłbym inaczej, albo – czemuś to wszystko musi służyć.
Ktoś inny sięgnie po lekarstwo wyznania swoich win w spowiedzi, jeśli uznaje tę formę za korzystną dla siebie, aby szybko odciąć się od tego co zaszło, z ulgą przyjmując dane mu z zewnątrz rozgrzeszenie.
Wydaje mi się, że niezwykle istotnym pytaniem w sytuacji poupadkowej jest to dotyczące awarii psychologiczno – moralno – duchowego „systemu hamującego”.
W nocy z 5 na 6 lipca 2013 roku w kanadyjskim miasteczku Lac-Mégantic zatrzymano na pochyłym torze pociąg przewożący ropę. Lokomotywy zostały wyłączone, a pociąg miał pozostać na miejscu. Został zabezpieczony hamulcami ręcznymi. W nocy lokomotywa zaczęła się palić. Strażacy ugasili pożar, a następnie odjechali. Niedługo później pociąg, pozbawiony działających lokomotyw i pozostawiony na pochyłości, zaczął się staczać. Hamulce nie były w stanie utrzymać całego składu. Pociąg nabierał prędkości, aż wjechał do centrum Lac-Mégantic i wykoleił się. Zginęło 47 osób.
Czego zabrakło w dodatkowym zabezpieczeniu wagonów, że stoczyły się siłą bezwładu?
Przenieśmy to pytanie na sferę naszych egzystencjalnych „systemów”. Czego zabrakło nam w chwilach, kiedy wysiadł w nas jeden element zabezpieczeń przed chaosem naszych emocji lub decyzji?
Być może wyłączyliśmy sumienie, zaniedbaliśmy oczyszczenie łączy z przyjaciółmi, którzy mogliby zwrócić nam uwagę, że zsuwamy się w jakieś pomniejsze życiowe nieprawdy. Nie konserwowaliśmy odpowiednio mechanizmów powstrzymywania się przed chęcią natychmiastowej gratyfikacji. Zlekceważyliśmy check listę codziennych czynności utrzymujących nas w dobrej kondycji duchowej: odświeżanie naszych wartości, pielęgnowanie pokory i uczciwości.
Być może wreszcie daliśmy sobie wgrać hackerskie oprogramowanie, które zredefiniowało nasze myślenie o wolności: jesteś skazany na słodko gorzkie iluzje, a Twoja wola jest zbyt słaba, by oprzeć się pokusom.
Co zamierzasz włączyć w swoim systemie hamowania, gdy następnym razem poczujesz, że Twój skład zaczyna się staczać po równi pochyłej?
Jeśli chcesz – porozmawiamy o tych pytaniach na najbliższym spotkaniu online: „Słowo, które zmienia kierunek myśli”. 22 sierpnia o 19.30 – 21.00. Link do spotkania na google meet.
https://meet.google.com/xag-doah-ant
dobrowolna wpłata wg uznania blikiem: 509186743