Dwie najczęstsze męskie wady w kontekście życia duchowego, to lenistwo i zarozumiałe uprzedzenie.
Kiedy połączą się w tandem możemy, jak po równi pochyłej, zjechać w duchowe bajorko.
Do Rabina przychodzi Icek i hardo oświadcza, że jest niewierzący. – „Czytałeś Torę” pyta rabin? – „nie”. „A Talmud”? – „nie” . „Midrasze”? – „też nie”. – „To Ty Icek nie jesteś niewierzący, tylko jesteś zwykły nieuk”, odpowiada rabin.
Większość z nas doskonale rozumie, że aby porządnie coś robić, trzeba porządnie wiedzieć i znać się na tym. Poświecić czas na naukę a następnie praktykować to, czego się nauczyłem.
Kiedyś w radiowej rozmowie z Markiem Jackowskim (Manaam) zapytałem o istotny przełom w jego życiu duchowym. Opowiedział wtedy następującą historię:
„Podczas pobytu w Stanach, znalazł fantastyczny sklep z oryginalnymi pamiątkami, Gdy podszedł do kasy ze swoimi zdobyczami dla rodziny i przyjaciół, właściciel wdał się z nim w rozmowę. Dowiedziawszy się skąd pochodzi jego klient zakrzyknął – „Polska – to bardzo religijny kraj, jesteś zatem z pewnością wierzący”? – Oczywiście, odrzekł Marek. I dodał zaraz – „ale nie praktykuję”. Właściciel zamarł za ladą. Jego spojrzenie zmącił gniew. „Weź swoje zakupy i wynoś się z mojego sklepu. Nie chcę od ciebie pieniędzy. Wyglądałeś na mądrego człowieka, a jesteś skończonym głupcem”.
Jackowski wyszedł ze sklepu i długo nie mógł się pozbierać po tym szoku. Zdanie, które niemalże z dumą wypowiadał setki razy, zostało uznane przez obcego człowieka za wyraz żenującej arogancji. To był początek jego nawrócenia.
Dowolna wiara bez praktyki (regularnej i rzetelnej) jest martwą deklaracją. Nie chodzi o zestaw praktyk przewidzianych przez dany system religijny, ale o systematyczne i poważne wcielanie we własne życie tego, w co wierzę. Poza spójnością deklaracji i realności myślę także o wiernym, to znaczy niezależnym od impulsów praktykowaniu więzi z Tym, który jest dla mnie ważny.
Skalę tego jak bardzo Ci na czymś zależy poznasz po ilości i systematyczności poświęconego na to czasu. Nie okłamuj się w tej kwestii gdyż życie duchowe może stosunkowo łatwo stać się światem, w którym pogłębiona refleksja ulatnia się jak poranna mgła.
Warto sobie co jakiś czas postawić pytania: „Gdzie jestem na swojej duchowej drodze?”
Chodzi o spokojny ogląd tematu z kilku ważnych perspektyw a nie o wpędzanie się w poczucie winy. Kim właściwie jest To/Ten/Ta (jeśli jest jakieś To/Ten/Ta), ku któremu dążę? Jaki jest mój dominujący sposób przeżywania tej relacji. Jak pojmuję korelację zewnętrznego autorytetu i sumienia np. w kontekście moich decyzji. Kim się staję w tej relacji?
Jeśli któreś z tych pytań rezonuje w Tobie – zapraszam Cię na warsztat online poświęcony orientacji w terenie swojej duchowości.
22 lipca 20.00-21.30
Przebieg: wykład, przejście przez 6 skalujących pytań, pomagających zorientować się w kilku najistotniejszych obszarach drogi duchowej, medytacja i rozmowa.
zapisy: kontakt@wojciechjedrzejewski.pl
lub sms 509186743 o treści „Mapa” i swój adres mailowy
Koszt 100 zł