Sprawiedliwość nie jest jedynie postawą, która reguluje nasze relacje z innymi.
Jest również zasadą, która porządkuje nasz stosunek do samych siebie i umożliwia dojrzały rozwój.
Często myślimy o samorozwoju w kategoriach odkrywania potencjału, wzmacniania poczucia własnej wartości, realizowania celów, rozwijania talentów i budowania dobrostanu.
To ważne, ale niepełne. Można przecież rozwijać swoje zdolności, a jednocześnie stawać się człowiekiem bardziej egocentrycznym. Można zwiększać skuteczność, a zarazem coraz sprawniej usprawiedliwiać własne zaniedbania.
Można budować pewność siebie, nie rozwijając zdolności uznawania własnych błędów.
W tym sensie sprawiedliwość wprowadza do samorozwoju istotne pytanie:
Czy rozwijam się tylko w kierunku tego, czego pragnę, czy również w kierunku tego, co słusznie powinno się we mnie zmienić?
To przesuwa punkt ciężkości.
Samorozwój przestaje być wyłącznie projektem doskonalenia siebie.
Staje się także pracą nad tym, by właściwie rozpoznawać swoje miejsce w świecie, swoje zobowiązania, prawa, ograniczenia i odpowiedzialność za innych.